• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28284
  • Porad: 18790
  • Postów: 112579
  • Tematów: 10281

W poszukiwaniu czasu bez mistrza Fibiego.

mrufkaz Wyświetlono: 316 razy 2007-11-14 18:01:13
  Ocena:2.73 (73 głosów)


6cio miesięczna odyseja. Autostop z Nowego Jorku na Alaskę, pierwszy solowy trawers Mt McKinley, 4 miesiące na Alasce, praca w lesie, trekingi w parkach narodowych Denali, Katmai, Olimpic, połowy lososia w Bristol Bay. Dalej autostopem do kaliforni i powrot pociagiem do Nowego Jorku i do kraju.
RELACJE WYSYŁANE Z TRASY

Marek z Gryfina kustyka i dalej na rowerze nie pomyka...



         
BOB. Stoję sobie na drodze, obok leży plecak, słucham radyjka.

Rozmiar: 10118 bajtów

Zatrzymuje się 63 leni Bob, starą Toyotą kempingowa. Bob kocha ten samochód. Jak co kilka miesięcy jedzie nad Missisipi spotkać się z bratem. Jedziemy autostrada gadamy swobodnie, zrywa się pasek, po godzinie naprawione. Tuz przed zachodem słońca pijemy herbatę w jego aucie a później Bob relaksuje się fajeczka magicznego zioła . Jedziemy dalej, Bob trasę zna na pamięć. Nagle zrywa się i szuka czegoś nerwowo w torbie, myślę że szuka tabletek, wiec mu pomagam z całych sił bo wygląda jakby miął wykorkować jak ich nie zje na czas. Uff po minucie wyciąga mapę (bo to o nią chodziło) i stwierdza ze źle jedziemy. "To nic przynajmniej zobaczyliśmy ładną okolice - mówi". Wieczorem docieramy nad wielka Missisipi. Bob z bratem nie widzieli się od kilku miesięcy, pierwsze co robią to pompują fajkę wodna, relaksują sie. Nocuje z nimi w przyczepie...Obok sunie Misisipi.

         
DAN. Stoję sobie na stacji benzynowej w malej miesienie z jednym

Rozmiar: 5761 bajtów

skrzyżowaniem, a właściwie siedzę na plecaku. Przez dwie godziny mimo ze zimno i wieje, słońce spaliło mi usta. Podjeżdża Dan... "Gdzie jedziesz?" - "Na Alaskę". Dan uśmiecha się "Zabiorę cię do autostrady, ale skoczmy cos zjeść najpierw". ok. 2 godziny później jesteśmy przy autostradzie. Dan wjeżdża na nią i wali ręką w kierownice "fuck, fuck". Nie wiem co się dzieje... Dan jest nauczycielem matematyki, ma 27 lat mieszka z mama która dzwoni do niego na komórkę co godzina. Dan mówi, że potrzebuje czegoś nowego i zabierze mnie do Chicago - bagatela 1000 km. Tak po prostu. No i pojechaliśmy, po 12 godzinach Chicago u mojej koleżanki z Gryfina Ewki. Dan ucina sobie 2godzinna drzemkę i wraca spowrotem. Podrzucił mnie tysiąc kilometrów - teraz szybko musi jechać spowrotem bo mama chce go wiedzieć na obiedzie w domu a nic nie wie o jego wypadzie...

         
Zatrzymuje się 3 wielkich meksykanów, trochę zmieszany ładuje się do Pontiaca z mym wielkim plecakiem. Jedziemy 3 km i rozwala się sprzęgło, tym razem nie miałem szczęścia myślę... ale... za godzinkę zatrzymuje się zakonnica (dość duża zakonnica). Jadę z nią góra 10 min, na pożegnanie wyciąga wielka gruba kopertę i daje mi 100 $.
Strona:  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
Stany ZjednoczoneWybierz obszar który Cię interesuje

Stany ZjednoczoneChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju