Tydzien spedzony w Ittoqurromitt na Grenlandii.Wrazenia z pobytu.
GRENLANDZKA ODYSEJA

Leszek Wasilewski2007-11-14 16:35:30
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.91 z 5.00. 11 głosów oddanych
mysli eskimosi co w jezyku innuitow oznacza czlowieka jedzacego surowe mieso a nawet niektorzy interpretuja ze slowo eskimos oznacza kanibala.
Bylem jedynym obcym zadnego turysty, kwatera okazala sie duzym domem z wszelakimi wygodami i caly dom do mojej dyspozycji a przez okno zozposcieral sie wspanialy widok na zatoke a w niej kompiace sie gory lodowe tak duze jak wiezowce w wielkomiejskich osiedlach.Cisza i spokoj to jedyne czego pragnolem i mialem tego pod dostatkiem.Od czasu do czasu slyszalem jedynie ujadajace psy ktorych bylo chyba wiecej niz mieszkancow ale byly tak mile dla nowego przybysza ze ostatniej nocy zorganizowalem im wielkie przyjecie gotujac wiadro ryzu z meksykanskimi przyprawami ktora przypadkowo odkrylem w zapasach kuchennych.Nad ranem to co zostalo nie zjedzone dokonczyly kruki ktore upodobaly sobie to miejsce.
Co jakis czas slychac bylo wystrzal z dubeltowki co znaczyc moglo ze polowanie sie rozpoczelo.Jak powszechnie wiadomo innuici to mysliwi i lupem ich padaly rozne dzikie zwierzeta takie jak oprucz ryb w zaleznosci od sezonu narwale, foki ktore naocznie widzialem patroszone,polarne niedzwiedzie skory tych przemilych zwierzat wisialy na specjalnie do tego zrobionych suszarniach .Scisle przestrzegalem przepisu o ktorym mnie poinformowano ze za wioske nie mozna wychodzic bez strzelby chyba ze chce sie pasc lupem niedzwiedzia polarnego.Strzelbe mozna wynajac za 10 euro za dzien .Ja jednak nie zkorzystalem nie wyobrazam sobie abym mogl jej uzyc zabijajac polarnego niedzwiedzia.Podobno mieso tego drapieznika jest bardzo dobre tak przynajmiej pisza w przewodniku.
Wiele co przeczytalem w dziale niebezpieczenstwa i klopoty na moje szczescie jednak sie nie sprawdzilo nikt nas nie zestrzelil mam tu na mysli helikopter w jednym z powaznych swiatowych przewodnikow opisane sa historie tego typu , czy tez o pijanych mieszkancach wyspy, ktorzy po wypiciu czuja sie jak na dzikim zachodzie i nie omieszkaja uzyc broni w razie jakiegokolwiek nieporozumienia. Dla mnie wszyscy byli bardzo mili wymienialismy sie gestami pozdrowien i usmiechem .Po trzech dniach poniewaz zagladalem wszedzie i spedzalem cale dni poza domem cieszac sie pieknem natury bylem juz rozpoznawany i nie wzbudzalem zadnych podejrzen .
Warto wspomniec o samych mieszkancach osady ktorzy poza kolorem skory niczym nie odrozniali sie od tych mieszkajacych w Europie
Postem cywilizacji nie omija tych mieszkajacych na Grenlandi ludzi.Posluguja sie samochodami z napedem na cztery kola ,roznego rodzaju sniegolazami,anteny satelitarne na dachach domow a w rekach dzieci telefony komurkowe i roznego rodzaju zminiaturyzowany sprzed odtwarzajacy muzyke itd.
Jedynie piekno natury na szczescie pozostaje nie naruszone i dzieki temu ja moglem w dostatku cieszyc sie otaczajacym mnie dookola pieknem i dzika przyroda.
Zobacz zdjęcia:
Grenlandia
Grenlandia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


















Andrzej, 2007-12-02 17:35:47