• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28277
  • Porad: 18790
  • Postów: 112497
  • Tematów: 10278

W ostatnim bastionie Czerwonych Khmerów

Andriej Wyświetlono: 1160 razy 2007-11-05 12:15:03
  Ocena:2.41 (121 głosów)


Reportaż z dżungli Gór Kardamonowych w Kambodży.
8.X.2006 r. leciałem z Kuala Lumpur w Malezji do Siem Reap. Lot można podzielić na dwa etapy. Pierwszy z turkusowymi wodami Zatoki Tajlandzkiej i drugi, kiedy dziesięc kilometrow niżej cieple, blyszczące zwierciadlo wody jedną linią ustępuje ciemnozielonemu monolitowi momentami urozmaiconemu roznokształtnymi refleksami z żyłami raz to ziemistych, innym razem krystalicznych rzek i potokow. Jest koniec pory deszczowej i Kambodza wyglada jak jedno wielkie, monstrualne bajoro. Z tej perspektywy budzi respekt i nawet odrobinę niepokoju. Drugi etap nie daje mi spokoju. Mając w pamięci topografie Kambodzy wiedziałem, że leciałem nad rozległym kompleksem Gor Kardamonowych. Nie spodziewałem się jednak wczesniej, że wyglądają jak Amazonia.


Urywki i relacje

Wklepywanie na klawiaturze Phnum Aural albo Oral nie zdaje się na wiele - "najwyższy szczyt w Kambodży - 1771 n.p.m." Teraz na przemian Cardamon Mountains i Góry Kardamonowe we wszystkich przypadkach i odmianach. Zdecydowanie lepiej. "2000 r. - ambasada brytyjska finansuje pierwszą ekspedycję naukową w Góry Kardamonowe" Dlaczego tak późno? "G. Kardamonowe były ostatnim bastionem Czerwonych Khmerów. Ich obecność przez lata nie pozwalała na ingerencję człowieka. Tak wyglądała kiedyś cała Azja Pd-Wsch. Podczas ekspedycji 13 na 20 członków ekipy chorowało na malarię. Jeden zmarł.. Potwierdzono obecność krokodyla syjamskiego, od dawna uważanego za gatunek wymarły. Podejrzewa się, że na tym obszarze mógł przetrwać gatunek nosorożca sumatrzańskiego. Fauna and Flora International koordynuje projekt ochrony dziewiczych terenów przed zakusami kłusowników i kompanii drzewnych" Wpisuję Fauna and Flora International. Zdaje się, że jestem na dobrej drodze. Mają filię w Phnom Penh, skąd koordynują projekt utworzenia kolejnego rezerwatu pomiędzy dwoma istniejącymi Moununt Samkos Wildlife Sanctuary i Mount Aural Sanctuary na wschodzie. "Miedzy pracownikami agencji rządowych i międzynarodowych, a kłusownikami dochodzi do ciągłych starć". Tyle urywki i relacje.


Samozwańczy reporter

- Hello Mister!! Moto?! - słyszę zaraz po wyjściu w hotelu
- Tak, moto. Wiesz gdzie to jest? - kiwa głową opatuloną w maskę od kurzu. Wiem, że nie wie. Ale ja tym bardziej. Jedziemy dwadzieścia minut bulwarem Sihanouka.
Całe miasto jeździ motorami. Nie ma komunikacji publicznej w naszym rozumieniu. Gdyby w jednym momencie zabrać z ulic wszystkie motory miasto przypominałoby samo siebie z lat 1975-1979 za reżimu Pol Pota.
Strona:  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • ania / 2010-01-05
    wspanialy reportarz
KambodżaWybierz obszar który Cię interesuje

KambodżaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju