Reportaż z dżungli Gór Kardamonowych w Kambodży.
W ostatnim bastionie Czerwonych Khmerów
Andriej2007-11-05 12:15:03
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.40 z 5.00. 5 głosów oddanych
pieszo. Nie widziałem ich na żadnej mapie Kambodży. W Srae Kan 1 na dobre psuje się motor. Bun przekazuje mnie pod opiekę miejscowemu i tłumaczy mu, po co tu przyjechałem i czego oczekuje. To bardzo ważne. Teraz zostałem sam z rozmówkami angielsko-khmerskimi.
Człowiek który mnie zabiera ma na imię Yai. Wygląda na obrotnego człowieka. Myślę sobie, kim mógłby być gdyby się urodził w Polsce? Ma rozpiętą koszulę, mocno owłosioną klatę co jest nietypowe dla Azjatów i przydługawe włosy z modnie zakręconym kosmykiem. Ma może z 40 lat. Pasowałby na sołtysa albo wiejskiego właściciela jedynego sklepiku, takiego, co tu załatwi, tam załatwi, tu ma tego znajomego, a tu tego. Nic nie rozumiem, co do mnie mówi. Ani słowa, ani jednego gestu. Nerwowo przerzucam kartki rozmówek. Jesteśmy w Srae Kan 2. To jego zagroda. Parę chat, trochę świń. Czy tu będę spał? Czy on pójdzie ze mną do dżungli? Chyba tak. Tak? Nie? Jedziemy do Srae Kan 3. Do naczelnika? Po co?
W oka mgnieniu wokół mnie gromadzi się tłum ludzi. Najpierw schodzenie, odstawianie wiaderek, ścieśnianie się, kołysanie, ostatnie poprawianie niewygodnego ułożenia ramion i wreszcie wszyscy stają w ścisku nieruchomo. Jest ich bardzo dużo. Może pół wsi. Przyglądam się uważnie strudzonym, płomiennym twarzom. Moją przywarą, z którą od dawna bezskutecznie walczę jest bezczelne wpatrywanie się w ludzi, w których mam się ochotę wpatrywać. Nieraz przysparza to niezręczności moim towarzyszom. Tu nie jest to żadną przywarą. Bezczelna lustracja od dołu do góry jest jak najbardziej na miejscu. Najbardziej uwagę zwracają kobiety z dziećmi wczepionymi w ramiona i piersi. Wizyta kogokolwiek w tym miejscu jest wielkim wydarzeniem. Gdy zapada cisza, słychać tylko brzęk much i komarów. Jestem trochę spięty, nie wiem co ze sobą zrobić. Yai tłumaczy coś dwóm najbliżej. Jeden jest niski, z czarną czupryną na głowie i nabrzmiałymi
...
Zobacz zdjęcia:
Kambodża
Kambodża - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj























