Relacja z wyjazdu do Mołdawii w październiku 2007 roku.
Mołdawia - Skansen Europy ?





Machoney2007-10-31 21:37:11
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.14 z 5.00. 7 głosów oddanych
"Pokój dla wszystkich".
Republika Naddniestrzańska - państwo widmo, mające wszystko co państwo musi posiadać ale przez nikogo oficjalnie nieuznawane. Pomimo, że konsul odradzał podróż do tej separatystycznej republiki, my jedziemy do rzekomego Skansenu Komunizmu. Na granicy rosyjscy żołnierze z kałasznikowami, jedna i druga łapówka i jesteśmy ! Kompani pytają żołnierza o toaletę i wchodzą do budynku z którego uryna i kał wylewa się na trawnik. Nie wytrzymują tam nawet dwóch sekund i załatwiają potrzebę na zewnątrz. Kosztuje to 20$ i masę stresu, przesłuchuje ich dziwny koleś w czarnej skórze...
Bendery - dworzec autobusowy. Potem czysta knajpka i mamałyga z bryndzą, śmietaną i skwarkami, rosyjska Baltica, wizyta w cerkwi i ratusz przypominający jeden z betonowych bloków, który wyróżnia się powiewającą na nim czerwono - zieloną flagą republiki. Miał być wielki skansen komunizmu z pomnikami Lenina, a jest to zwykłe miasto, przypominające te mołdawskie, tyle że dużo czystsze. No może bazar przypomina nam, że czystość i higiena to nie jest najmocniejsza broń tego regionu. Brudne lady a na nich mięso, muchy i bezdomne psy, wisząca nad wagą głowa barana z sierścią (!) i uśmiechnięte panie zapraszające na szklankę wina...
Tiraspol - stolicę Naddniestrza oglądamy z okien autobusu. Niekończące się betony i nic więcej, no może oprócz nowoczesnego stadionu mistrza kraju Sheriffa Tiraspol. No cóż może i my kiedyś dorobimy się takiego obiektu. Jeszcze jedna kuriozalna łapówka, za to że nie mamy pieczątek wyjazdowych z Mołdawii. Mielibyśmy je, gdyby Mołdawia uznawała Naddniestrze i miała z tą republiką granicę. Ciekawe dlaczego nie pytali o te pieczątki przy wjeździe do tego "państwa". I już pędzimy w stronę Odessy...
Czy warto było ? Pomimo małej ilości walorów turystycznych zobaczyliśmy jak wygląda najbiedniejszy kraj w Europie. Jak toczy się życie, jak ludzie walczą o przetrwanie w trudnych warunkach. Nawiązaliśmy cenne kontakty z mołdawską Polonią i poznaliśmy ich problemy. Ujrzeliśmy ogromny społeczny kontrast, z jednej strony przepych i bogactwo, a z drugiej skrajna bieda. Sierp i młot na monetach naddniestrzańskich rubli to kolejny biały kruk. W końcu poznaliśmy smak mołdawskiego wina. Tego wszystkiego nie poznamy z opowieści i internetowych relacji, to trzeba ujrzeć na własne oczy, powąchać i skosztować i nie chodzi tu tylko o wino...
Pozdrawiam autora tego artykułu bardzo fajne jestem zadowolona i prosze jak najwiencej pisać o tym kraju .
POZDRAWIAM wszystkich kturzy były w tym kraju.
nadia, 2007-12-07 10:27:41
niesamowicie serdeczni ludzie, świetne miejsce do zdjęć.
polecam
www.adrianlarisz.com
adrian, 2007-11-29 09:27:41
Byłam w Mołdawii ponad dwa lata temu podczas majowego święta i muszę przyznać, że to - jak do dziś - kraj, który najbardziej mnie zadziwił. Po raz pierwszy nie wiedziałam, jakiego języka powinnam używać, komunikując się w drodze do Kiszyniowa i w nim samym! Natrafiałam również na kilka taryf noclegowych w jednym miejscu, koniecznośc meldunku i punktualnego opuszczenia miejsca pobytu oraz "dezynfekcję" na granicy Mołdawii z Rumunią.
Moje wspomnienia powodują, że każdemu polecam tę piękną, choć dewastowaną krainę, szczególnie w majowe święto, gdy tuż po przekroczeniu granicy cieszą oczy kwitnące wszędzie owocowe drzewa. Owocowe drzewa zasłaniające biedę i bałagan.
Eloe, 2007-11-12 13:42:21
Marek, 2007-11-07 17:12:04
Do zobaczenia !!!
mach, 2007-11-05 12:29:12
Pozdro
marcello2, 2007-11-04 23:17:33
renata , 2007-11-04 22:11:57
AndrzejH, 2007-11-01 14:12:27
Jagoda, 2007-11-01 02:17:44
Ewka, 2007-10-31 22:26:23
Zobacz zdjęcia:
Mołdawia
Mołdawia - wybierz obszar, który cię interesuje:













































Kiszyniow to metropolia, Moldawia jest coooooooooooooooool.
Warszawiak, 2008-04-21 21:04:11