Bałkany
unpolaco Wyświetlono: 3538 razy 2007-10-27 16:20:03![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:2.78 (127 głosów) |
Opowieść zaczynam od Albanii. Moja podróż zaczęła się właściwie w Bułgarii, jednak potraktowałem ją jak kraj tranzytowy- stąd udałem się bezpośrednio do Macedonii. Tutaj spędziłem kilka dni. Ten niezwykły kraj jednak zasługuje na osobną relację...
Nie znajdziecie tutaj zbyt duzo praktycznych porad, cen, odleglosci, jest to jak najbardziej subiektywny opis wrazen, doznan i przygod jakie mnie spotkaly w podrozy.
Albania
"Tak, wszyscy powinni tam pojechać. A przynajmniej ci, którzy wymieniają nazwę Europa. To powinien być obrzęd inicjacyjny, ponieważ Albania jest podświadomością tego kontynentu. Tak, Albania, to europejskie id, to jest lęk, który nawiedza nocą śpiący Paryż, Londyn, i Frankfurt nad Menem. To jest ciemna studnia w która powinni zerknąć ci, którym się wydaje, że bieg rzeczy został ustalony raz na zawsze". A. Stasiuk
Albanię z pewnością można nazwać zadupiem Europy. Brak informacji, brak znaków na drogach (w zasadzie brak dróg- chyba że za drogi uznać można resztki asfaltu powtykane miedzy dziury, które z racji swoich rozmiarów można by z powodzeniem nazwać nie dziurami a pusta przestrzenią gdzie kiedyś była jezdnia), brak turystyki w nawet minimalnym wydaniu...
Ciężko kogoś zachęcić do wyjazdu na wczasy w Albanii. No bo po co?
Jeśli pragniesz spokojnych wakacji bez utrudnień, Albania może cię rozczarować- tak reklamuje ten kraj przewodnik po Bałkanach....
No właśnie, już przekraczając granice można to zauważyć.
Śmieci walające się wszędzie, przyklejające się do drzew, dekorujące każdy wolny skrawek przestrzeni. Nie ma tutaj śmietników- ten kraj można uznać za jeden wielki śmietnik!
Pewnie gdyby tak pozbierać wszystkie odpadki porozrzucane wzdłuż ulic można by proklamować nową republikę z herbem plastikowej butelki i flagą w postaci torebki jednorazowej.
Przekraczam pieszo granice z Macedonią. Idę pieszo kilka kilometrów przez wioski wzdłuż brzegu jeziora Ochrydzkiego. Jaka różnica w porównaniu z sąsiednim krajem!
To z czego Macedonia uczyniła swoja główną atrakcje wypoczynkową tutaj przypomina niechciany ściek, zbiorowisko wody z dodatkiem wszelkiej maści detergentów. Co chwila mijam zardzewiałe rury wylewające szambo wprost do jeziora, które zostaną niebawem eksportowane do drugiego kraju.
Mija mnie sporo taksówek wracających od granicy, trąbiących przy mijaniu mnie i kierowcy w nich robiący dziwną minę jak się dowiadują że wole się przejść pieszo do najbliższego miasta.
Nie chce mi się łapać stopa- do miasta zostały jakieś 3-4 km. Widzę je w oddali. Idę ulicą starając się wypatrzeć drugi brzeg, gdzie spędziłem poprzednia noc. Jezioro jednak jest ogromne- gdyby nie spokojne lekko pomarszczone lustro wody można by pomyśleć ze jest się już nad Adriatykiem.
Nagle zatrzymuje się samochód, o dziwo nie jest to taksówka!
Dwóch chłopaków po angielsku pyta się czy mnie nie podwieźć. Gramolę się na tylne siedzenie i po chwili dojeżdżamy do Pogradec. Wjeżdżając do miasteczka kierowca trąbi i pozdrawia wszystkich. Zatrzymujemy się średnio co 200metrów. Jestem przedstawiany po kolei wszystkim mieszkańcom.
| Oceń relację |
Komentarze
Serbia i CzarnogóraWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju
































czyta sie extra chociaż mało pomocnych informacji .a od twojego pobytu już dużo się zmieniło i to na lepsze.pozdrawiam
Swietnie sie czyta.Powinien Pan pisac przewodniki turystyczne.Namawiam.Napewno kupie.Pozdrawiam .
SZACUN
Niesamowicie ! Gratuluję wyprawy i zdolności przenoszenia jej owoców do głów osób śledzących ją z perspektywy czytelnika.
Fascynujący świat i świetna o nim opowieść. Proszę, uważaj na siebie.
Bardzo dobrze się czyta!
Miło było poczytać, podziwiam też odwagę Autora oraz zazdroszczę bardzo bo jako kobieta nie wybrałabym się sama.