Opowieść zaczynam od Albanii. Moja podróż zaczęła się właściwie w Bułgarii, jednak potraktowałem ją jak kraj tranzytowy- stąd udałem się bezpośrednio do Macedonii. Tutaj spędziłem kilka dni. Ten niezwykły kraj jednak zasługuje na osobną relację...
Nie znajdziecie tutaj zbyt duzo praktycznych porad, cen, odleglosci, jest to jak najbardziej subiektywny opis wrazen, doznan i przygod jakie mnie spotkaly w podrozy.
Bałkany

Unpolaco2007-10-27 16:20:03
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.92 z 5.00. 13 głosów oddanych
tam żeby zobaczyć co się tam znajduje okazało się, że kobieta którą wcześniej widziałem sprzedaje bilety.
Siedziała przy malutkim stoliku, oświetlonym przez wpadające przez drzwi światło. Wokół nie było niczego poza stołem, malutką szafeczką i kalendarzem wiszącym na gołej, betonowej ścianie. Wnętrze bardziej przypominało malutki składzik dla sprzątaczki, niż kasę biletową.
Kasjerka wlepiła we mnie pytający wzrok. Absurdalność jej pytania i jej formalność nagle wydała mi się niezwykle śmieszna- tak jakbym miał niesamowity wybór expresów jadących w najdalsze zakątki świata. Odchodził tutaj tylko pociąg jadący do Szkodry i w drodze powrotnej do Tirany.... Chciałem juz poprosić o bilet w wagonie sypialnym do Warszawy, jednak ugryzłem się w język i mruknąłem po prostu "Skhoder".
To co nastąpiło później przypominało jakiś rytuał.
Kobieta ślamazarnie otworzyła jedyną szafeczkę jaka się znajdowała w pomieszczeniu po czym zaczęła tam czegoś szukać. Po chwili znalazła tam jakiś zeszyt który zaczęła starannie kartkować. W końcu znalazła chyba tam bilety. Obejrzała je po czym wybrała jeden z nich, odłożyła na stolik i ponownie pogrążyła się w tej samej szafce szukając pieczątki.
Sprawdziła gdzie jest dół a gdzie góra po czym energicznym ruchem podstemplowała mi bilet. Ciekaw jestem ile sprzedaje dziennie tych biletów. Na stacji nie było nikogo poza nami.
Miałem wrażenie, że sama sprzedaż biletu była dla niej czymś niesamowicie ważnym.
Podziękowałem za bilet i szczęśliwy wyszedłem na peron- mogę jechać dalej!
Jedna noc w Szkodrze (niezbyt przyjemna, akurat to przygraniczne miasto nie za bardzo przypadło mi do gustu) i ruszam w stronę granicy z Czarnogórą!
Tutaj znów kilka przygód. Wiele osob twierdzi, że są jakieś busy do granicy odchodzące spod hotelu, pierwszy o 7 rano. Jakoś tam sterczałem i nic
...
Zobacz zdjęcia:
Serbia i Czarnogóra
,
Chorwacja
,
Bośnia i Hercegowina
,
Albania
Serbia i Czarnogóra - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj































Anna, 2008-07-24 22:13:18