Opowieść zaczynam od Albanii. Moja podróż zaczęła się właściwie w Bułgarii, jednak potraktowałem ją jak kraj tranzytowy- stąd udałem się bezpośrednio do Macedonii. Tutaj spędziłem kilka dni. Ten niezwykły kraj jednak zasługuje na osobną relację...
Nie znajdziecie tutaj zbyt duzo praktycznych porad, cen, odleglosci, jest to jak najbardziej subiektywny opis wrazen, doznan i przygod jakie mnie spotkaly w podrozy.
Bałkany

Unpolaco2007-10-27 16:20:03
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.92 z 5.00. 13 głosów oddanych
a nasza wiedza opiera się jedynie na znajomości kilku kiedyś zasłyszanych słówek.
Po chwili dalsza konwersacja przypomina raczej dialog jaki mógłby przeprowadzić głuchy z niemym. Wyciągam jedną kartkę z rozmówkami polsko- albańskimi. Zaczynam czytać mu zdania w stylu: "Czy śniadanie jest wliczone w cenę?" albo "Przepraszam, gdzie znajduje się Polska ambasada?" - przy czym na każdą moją próbę chłopaczek marszczy czoło starając się zrozumieć, chwilę myśli po czym w oczach zapala mu się światełko i zadowolony, że zrozumiał poprawia tylko mój akcent dodając jakieś głoski, których jakimś dziwnym trafem nie mogę odnaleźć w moich rozmówkach...
Podjeżdża stary mercedes.
Tutaj muszę o czymś wspomnieć.
Mercedesy są tutaj jakimś dziwnym ewenementem. Co najmniej połowa samochodów na tutejszych, powiedzmy, drogach to właśnie auta tej marki. Myślę że gdyby przeliczyć ich liczbę na ilość wszystkich samochodów w kraju Albania wypadłaby procentowo zdecydowanie na pierwszym miejscu- bijąc na głowę takie potęgi gospodarcze jak Niemcy, Francja czy Austria...
Nie mam pojęcia skąd się tam wzięło tyle mercedesów. Tworzą one tak niesamowity kontrast ze wszystkim dookoła, tak nieracjonalne połączenie z dziurami w drogach, z całym tym śmietnikiem dookoła, jakby ich egzystencja tutaj była jakimś rodzajem prowokacji, buntu do całego otaczającego rozpierdzielnika.
Udało mi się- otóż właściciel zgodził się mnie zabrać do Kruje.
Konwersacja nasza w zasadzie ograniczyła się do tego, że kierowca dowiedział się skąd jestem na co radośnie zawołał: Aaa, Poloni! Aaa, Tomaszewski! Aaa i Boniek! Poloni!
Po czym cmokając wyraził swoje uznanie.
Kiedy dojechaliśmy do miasteczka, podziękowałem mu i wysiadłem.
Nagle wszystkie światła zgasły. Szok! Było to tak niesamowite jakbym nagle został przeniesiony w zupełnie inne miejsce,
...
Zobacz zdjęcia:
Serbia i Czarnogóra
,
Chorwacja
,
Bośnia i Hercegowina
,
Albania
Serbia i Czarnogóra - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj































Anna, 2008-07-24 22:13:18