Opowieść zaczynam od Albanii. Moja podróż zaczęła się właściwie w Bułgarii, jednak potraktowałem ją jak kraj tranzytowy- stąd udałem się bezpośrednio do Macedonii. Tutaj spędziłem kilka dni. Ten niezwykły kraj jednak zasługuje na osobną relację...
Nie znajdziecie tutaj zbyt duzo praktycznych porad, cen, odleglosci, jest to jak najbardziej subiektywny opis wrazen, doznan i przygod jakie mnie spotkaly w podrozy.
Bałkany

Unpolaco2007-10-27 16:20:03
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.92 z 5.00. 13 głosów oddanych
Mija mnie sporo taksówek wracających od granicy, trąbiących przy mijaniu mnie i kierowcy w nich robiący dziwną minę jak się dowiadują że wole się przejść pieszo do najbliższego miasta.
Nie chce mi się łapać stopa- do miasta zostały jakieś 3-4 km. Widzę je w oddali. Idę ulicą starając się wypatrzeć drugi brzeg, gdzie spędziłem poprzednia noc. Jezioro jednak jest ogromne- gdyby nie spokojne lekko pomarszczone lustro wody można by pomyśleć ze jest się już nad Adriatykiem.
Nagle zatrzymuje się samochód, o dziwo nie jest to taksówka!
Dwóch chłopaków po angielsku pyta się czy mnie nie podwieźć. Gramolę się na tylne siedzenie i po chwili dojeżdżamy do Pogradec. Wjeżdżając do miasteczka kierowca trąbi i pozdrawia wszystkich. Zatrzymujemy się średnio co 200metrów. Jestem przedstawiany po kolei wszystkim mieszkańcom. Gadają coś po Albańsku, przytakują, śmieją się, machają ręką na pożegnanie i jedziemy kolejne 200 metrów....
Zaczynam sobie myśleć , że dużo szybciej dotarłbym do centrum na pieszo, jednak moi gospodarze są tak mili, że jadę dalej będąc niezłą atrakcją turystyczną- egzotycznym zwierzątkiem wiezionym i przedstawianym wszem i wobec, ku radości znajomych moich kierowców. "W nagrodę" za cierpliwość zapraszają mnie na kawę.
Potem jeszcze chwile pokazują miasteczko i zaprowadzają do banku, dzięki czemu staję się szczęśliwym posiadaczem leków (tutejszej waluty).
Od razu udaję się na targ i kupuję sobie ogromną kiść soczystych winogron....
W Tiranie spędzam zaledwie kilka godzin. Odrzuca mnie to wielkie miasto. Okolice centrum pełne są dumnie puszących się masywnych budowli, których lata świetności zdążyły minąć wraz ze zmianą ustroju państwa. Udaje się na przedmieścia, skąd podobno mogę złapać mini-busa do Kruje. Podchodzę do kierowcy i pytam się o cenę. Z tego co rozumiem proponuje mi jakąś
...
Zobacz zdjęcia:
Serbia i Czarnogóra
,
Chorwacja
,
Bośnia i Hercegowina
,
Albania
Serbia i Czarnogóra - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj































Anna, 2008-07-24 22:13:18