Stopem przez Europę – relacja z wyprawy 24.07.07 – 24.08.07
mstydam Wyświetlono: 4203 razy 2007-10-22 11:15:45![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:3.10 (210 głosów) |
Uczestnicy:
-Marlena (24) świeżo upieczona absolwentka fizjoterapii na CMUJ w Krakowie
-Kasia (23) studentka 5-go roku ogrodnictwa na Akademii Rolniczej w Krakowie
Przebyta droga: ponad 4,5 tys km
Przez kraje:
Tam: Polska >Czechy > Niemcy > Francja> Hiszpania
I z powrotem: Hiszpania >Francja >Szwajcaria >Austria >Słowacja >Polska
Cel podróży: Barcelona
Budżet: 275 Euro na głowę (na miesiąc)
Języki obce:
Angielski: Kasia FC, Marlena poziom pre-intermidiet + podstawowy włoski
Ważniejsza jednak jest: wyobraźnia, język migowy i kalambury - wystarczą do komunikatywnego porozumiewania się
Noclegi: 11 na dziko (rów, plaża, góry, stacja benzynowa, ławka pod kościołem itp.) 10 na campingu, 5 na prywatna działka/pole, 3 w domu u osoby wcześniej poznanej w stopie
Jedzono: Zupki chińskie, suszona kiełbasa, kanapki z nutellą lub serkiem i pomidory
Rady:
-dokładna mapa samochodowa Europy (my miałyśmy 1:800 000 i czasami nie wystarczała - ale ogólnie ok.)
-kartki z dużego bloku technicznego - bo są sztywne, łatwiej się je trzyma i można zapisać z dwóch stron bo nie przebija
-dobre mazaki (markery) my miałyśmy 4 w różnych kolorach do malowania np.flagi polskiej bądź - czasami pomagało)
- zaświadczenie (we wszystkich językach) - najlepiej od księdza - że jest się osobą godną zaufania- większe prawdopodobieństwo, że ktoś pozwoli Ci rozbić namiot na terenie np. swojego pola czy ogródka
-młotek- niby zbędne kilogramy, ale rozbicie bez niego namiotu jest niemożliwe - nie wszędzie są pod ręką kamienie a wysuszona sierpniowym słońcem ziemia bywa twarda jak beton. No i można też użyć w celach samoobrony - my na szczęście nie musiałyśmy
- gaz łzawiący lub żel paraliżujący (dostępne w każdym sklepie z militariami) - zawsze bezpieczniej z takim "czymś" pod ręką, szczególnie polecamy samotnie podróżującym dziewczynom
-coś dobrego przeciwdeszczowego dla siebie i swojego plecaka
- widokówki/karteczki (my miałyśmy własnej roboty) na których można napisać coś miłego i zostawić np. z wdzięczności za bezinteresowne podwiezienie ...
Ogólna waga plecaków: 25kg jeden! Dlatego ważne aby wziąć tylko najpotrzebniejsze rzeczy.
Niezbędny sprzęt:
-wygodne buty (najlepiej dwie pary)
-wygodne plecaki
-namiot z tropikiem
Potrzebny sprzęt:
-karimaty
-śpiwory
-ubrania odpowiednie do zamiarów, wybranej trasy i długości pobytu (my zdobywałyśmy szczyty Puigmal 2909m.n.p.m i Brevent 2525 m.n.p.m.- wiec odpowiednie buty i ciepłe ciuchy okazały się niezbędne; no i kąpałyśmy się min.
| Oceń relację |
Komentarze
HiszpaniaWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju













































Dziewczyny jesteście cudowne :) przezyc tak fantastyczną wyprawę na luzie całkiem \"inaczej\" i to jest prawdziwe życie a nie lot samolotem i inne kocham was za to chociaż was nie znam:) i zazdroszcze:P
Zachwycające zdjęcia i niezapomniana przygoda! My z mężem też planujemy wyprawę autostopową;) ale dopiero zastanawiamy sie nad trasą. Dziękujemy za Wasze rady na pewno się przydadzą;)!
A ja z innej beczki, mianowicie na wiosne mam zamiar wybrac sie w poszukiwaniu pracy włochy-hiszpania bo juz mam cholernie dosc tej polski zero perspektyw na jakas godna prace;] mam zamiar wyruszyc na stopa na przelomie maj-czerwiec jeśli ktos planuje podobna wyprawe, niech napisze moje gg 9187069 ewentualnie nr tel 666454200 Marcin.
Kurcze, dziewczyny, ale Wam zazdroszczę! i podziwiam! Ja z koleżanką też planujemy wyprawę do Barcelony przez Francję, ale trochę się boimy, no wiadomo, nigdy tak daleko nie byliśmy stopem:D
Odp:) nie miałysny ustalonych żadnych terminów - w końcu wakacje :)za to wiedzialyśmy mniej wiecej co chcemy zobaczyc, ale trasy przeważnie nie znałysmy. Pytałysmy sie czesto o rade kierowców, albo miejscowych ludzi jak najlepiej dojechac w dane miejsce. Bo z mapami tez trzeba ostrożnie. Raz sie okazało, że autostrada zaznaczona na mapie dopiero sie budowala :)) no :)) powodzenia
Witam. Mam takie pytanie: czy miałyście ustalony z góry jakiś czas, w którym musicie dotrzeć z jednego miasta do drugiego, czy były to raczej ruchome terminy? i jak ustalałyście trasę - czy korzystając ze zwykłej mapy czy np. z maps google? Jak to było? ;D
Witaj Lukasz zyczymy powodzenia i niezapomnianych wrazen. My tym razem wrocilysmy z wyprawy stopem po szkockich gorach (Wczoraj:) i nie ma nic lepszego niz "stopowanie" :))))
Siemanko nazywam się Łukasz Waligóra mam plan, że we wtorek czyli 25.08.2009 ruszam z Kielc do Palermo ogólnie nie wiedziałem co wziąć na tą wyprawę to co napisałaś bardzo mi pomogło dzięki.
Powiem tak pierwszy raz tak daleko idę nie wiem co później zrobię jak dojdę.
Mam zamiar do dawać zdjęcia na naszą klasę...to mój nick Łukasz Waligóra.
POZDRAWIAM
Super wycieczka też który ma tak chciałbym pojechac ale nie mam z kim może jest który ma ochote pojechac na taka niesamowita przygode ze mna ?? Puniej@o2.pl
podroowalem tak w zeszlym roku i nie ma nic lepszego na wakaje... polecam 5 tyg w trasie i brak jezyka,,, bylo wesolo...
:) noclegi byly najfajniejsze, zawsze byly spontaniczne - jak widac w opisie wyprawy - bynajmniej row nie byl planowanym noclegiem :) hihi. Nie jest to jednak zawsze bezpieczne, nie da sie ukryc, choc mozna wybierac ostrozne miejsce na nocleg, w takich niepewnych miejscach zawsze sie rozbijalysmy po zmroku, aby nikt nie przyuwazyl. Jesli obawiacie sie to polecam skorzystac z Hospitality club - wejdzcie na strone, zarejestrujcie sie i poszukajcie ludzi ktorzy was przenocuja. We francji - jesli chcecie sie rozbic np. na polu w poblizu domow, to zawsze sie spytajcie ludzi czy mozecie, bo francuzi sa przewrazliwieni na punkcie wzywania policji, a pewnie jak spytacie to sie zgodza, bo sa ok. Mozecie sie tez pytac ludzi czy was przenocuja w ogrodku - maly namiot to nie jest zazwyczaj problem. Unikajcie wielkich stacji benzynowych gdzie jest duzo tirow! - a jesli juz to rozbijcie sie tak, zeby nikt o was nie wiedzial, bo tirowcy to tirowcy, sa fajni i sa tez hmm ..nie-fajni. POWODZENIA!:) napiszcie jak wrocicie. Zycze was abyscie spotkaly wielu dobrych ludzi! :)
hej mam pytanie, czy którykolwiek z waszych noclegów był wcześniej jakoś ustrawiany? czy wszystko było spontaniczne? ja i koleżanka chcemy już niedługo pojechać w podobną wyprawę i największy własnie problem upatrujemy w noclegach.. robiłyście tak że po prostu po dotarciu w jakieś miejsce szukałyście sposobności noclegu czy miałyscie to wcześniej zaplanowane? ah prosze pojawcie sie tu szybko i odpowiedzcie mi;] pozdrawiam
Super wycieczka gratuluję!Ja też muszę właśnie taka trasa pojechać jak bede starszy.
Raczej spotykalysmy bardzo dobrych ludzi, nadrabiali dla nas wiele km, a jedna pani nawet nas przenocowala w swoim "Challet" w Alpach, ale zdazyla nam sie jedna sytuacja w ktorej bylysmy chwilowo mocno przestraszone: wyladowalysmy na przedmiesciach Berna a sciemnmialo sie juz, bylysmy jednak zmuszone zeby lapac stopa. Zatrzymal sie nieciekawy pan, ktory robil rownie nieciekawe aluzje:/, a na dodatek droga prowadzila przez zalesiony teren wiec sie przestraszylysmy. Mialysmy juz przygotowane spray'e w razie czego. Na szczescie sie nie przydaly:), gdy zdecydowanie poprosilysmy o wysadzenie nas to pan sie bez problemu zatrzymal.
To raczej pytanie niż komentarz: czy przynajmniej raz użyłyście tego gazu lub byłyście w sytuacji, w której do jego użycia niewiele brakoiwało?