13.11.2003 - 5.12.2003
Uczestnicy: Gabriela, Ala, Klaudiusz, Janusz.
Wstajemy o 4.50 rano. Zaplanowany odlot 7.50. Pogodę mamy piękną, świeci słońce. Na lotnisku w Warszawie spotykamy studentów ...
Urlop – Nepal 2003

JK2004-08-24 12:22:32
Wyświetlono razy (ostatnio: )
bardzo pogodna. Objaśnia nam, że kucharz - jej brat gotował w Pokharze i teraz wszystko sam gotuje dla gości. Gospodyni na 40 lat, 4 dzieci w szkołach w Pokharze i Katmandu, ale niestety jest sama gdyż mąż opuścił ją dla innej. Po obiedzie idziemy dalej, aby skrócić jutrzejsze długie podejście. Dzisiejsza droga jest zupełnie inna od wczorajszej, gdzie podziwialiśmy piękne widoki schodkowych pól na takiej samej wysokości. Dziś idziemy przez gęsty las, jest okropna mgła i mijamy stale rwące górskie wodospady.
Po 1,5 godzinie przychodzimy do Banthanti zatrzymujemy się w Sun Rice Lodge. Znajomi Radża prowadzą ten hotelik od dawna. Są to mili, weseli i ładni ludzie. Ich dzieci są w szkole z internatem w Pokharze. Żyją tu w bardzo trudnych warunkach. Hotelik jest ładnie usytuowany pod bardzo stromą górą a przed nami cały czas huczy wodospad. W jadalni jest bardzo czysto. Długi stół – ława bez obrusów. Jedzenie jest tu przyjemniejsze niż na brudnej szmato-obrusie. Dużo różnych ozdóbek na ścianach, kwiaty, firanki, co robi bardzo przytulne wrażenie. Stół otacza dokoła koc, a pod stołem stoi fantastyczny podgrzewacz, który wspaniale suszy nasze mokre ręce i ogrzewa nasze nogi. Jest bardzo przytulnie, zamawiamy dużo piwa, rumu, herbaty, jakieś jedzenie. Gadamy kilka godzin i jest świetny romantyczny nastrój. Na stole pali się gazowa lampa, bo w hoteliku nie ma światła. Na koniec przychodzi do nas właściciel już w dobrym humorze i częstuje nas swoim wyrobem raxi – słabym bimberkiem. Dużo gadamy i jest świetnie. Grupa naszych tragarzy i przewodnik oraz turystka z Kanady siedzą w kuchni i grzeją się przy ogniu. Nikogo oprócz nas tu nie ma. Z kuchni cały czas dochodzą chichoty i śmiech. Kiedy kładziemy się spać jest tak ciemno, że nie nic widać. Jest też cholernie zimno, najzimniej jak dotąd. Rano płacimy 1000 rupii za wczorajsza kolację, nocleg i śniadanie. Ruszamy dalej i
...
Zobacz zdjęcia:
Nepal
Nepal - wybierz obszar, który cię interesuje:












































