Opis podróży samochodem do Tunezji, przez Włochy, a następnie promem z Sycylii
Tunezja 2004 - U wrót pustyni
AM2004-08-24 12:10:25
Wyświetlono razy (ostatnio: )
do Viterbo. Chodzimy po najstarszej dzielnicy miasta San Pellegrino, gdzie można zobaczyć katedrę i co ciekawe Pałac Papieski, który został zbudowany w XIII w. Większość budowli wykonana jest z charakterystycznego szarego kamienia. Po drodze, w Montefiascone, widzimy jeszcze katedrę, której kopuła jest drugą, co do wielkości po kopule Bazyliki Św. Piotra. W końcu dobijamy do agroturystycznego kempingu, nad jeziorem, gdzie po raz pierwszy zażywamy kąpieli w słodkiej wodzie.
14.07.2004 środa
( Bolsena - Orvieto - Todi - Perugia - Cesena - Ravenna - Lido di Spina )
Rano podjeżdżamy do centrum Bolseny. Miasteczko prezentuje się bardzo ładnie. W kościele Św. Krystyny w bocznej nawie znajduje się ołtarz, o którym wspomnieliśmy, przy okazji opisu pobytu w katedrze w Orvieto, a którego fragmenty stanowią relikwie właśnie tam przechowywane. Można tam zwiedzić również katakumby. Po ich obejrzeniu jedziemy dalej mijając z boku Orvieto, które wspaniale prezentuje się na wysokim wzgórzu. Wjeżdżamy do Todi. Stromymi uliczkami dochodzimy do Piazza del Popoli, gdzie znajduje się katedra z XIII-XIV w. i kilka ciekawych pałaców. Bardzo ciekawy jest również położony niedaleko kościół San Fortunato z ozdobnym gotyckim portalem. Dojeżdżamy do wybrzeża w miejscu dość paskudnym. O ile kemping (z gatunku molochów) jest jeszcze do wytrzymania to odległa brudna plaża z brudną wodą już nie. Wokół rozpościerają się jeziora i bagniska parku narodowego.
15.07.2004 czwartek
(Lido di Spina - Venezia - Udine - Gemona)
Strasznie zatłoczoną drogą dojeżdżamy do Wenecji. Nacinamy się, zostawiając samochód na dużym wielopoziomowym parkingu, gdyż cena jest stała (19 euro za dobę), niezależnie od czasu pobytu, co w przypadku tylko kilkugodzinnego zwiedzania jest bardzo kosztowne.
Wchodzimy w labirynt weneckich uliczek, oczywiście przechodząc przez najważniejsze miejsca Ponte Rialto, Plac Św. Marka z Bazyliką i kilka ciekawych pałaców, kościołów i mostów. Bazylika robi duże wrażenie, zarówno wewnątrz jak i z zewnątrz. Zadziwiająca jest jej strasznie nierówna posadzka. Na nocleg jedziemy na dobrze nam już znany kemping, położony u podnóża gór kemping w Gemonie.
16.07.2004 piątek
(Gemona - Villach - Graz - Wien - Olomouc - Cieszyn - Łaziska Górne)
Ostatni dzień podróży przebiega bez sensacji, jedynie na sam koniec łapią nas dwie burze z oberwaniami chmury. Wieczorem docieramy do domu, kończąc naszą kolejną podróż. Tym razem w 4 tygodnie przejechaliśmy prawie 7 500 km. Podczas przejazdu przez Włochy, z wyjątkiem Wenecji, omijaliśmy duże miasta, które zresztą w większości poznaliśmy wcześniej. Wybieraliśmy pełne uroku małe
miasteczka, mające swój klimat i wiele do zaoferowania zwiedzającym. Niestety, trzeba stwierdzić, że w związku z spadkiem wartości złotego, a także wprowadzeniem euro, prawie wszystko stało się dla nas o około 50% droższe, w porównaniu z cenami sprzed 3-4 lat.
Jeśli chodzi o Tunezję, to jest to kraj nastawiony na turystów, wylegujących się na plaży przed swoimi hotelami, których dzielnice stanowią swoiste enklawy, oddzielone od reszty miast. Można tam obejrzeć ciekawe miejsca, jak również rozczarować się. Dziwiło nas, że dużo meczetów było niedostępne dla zwiedzających, ponadto nie czuło się tam, tak mocno arabskiego smaku jak na przykład w Syrii,
która była naszym pierwszym krajem arabskim na podróżniczym szlaku. Jednak każdy kraj ma coś odmiennego do aoferowania, co powoduje, że warto go obejrzeć.
Zobacz zdjęcia:
Tunezja
Tunezja - wybierz obszar, który cię interesuje:












































Klesk, 2006-10-27 12:48:19