To co trzeba zobaczyć czyli Park Guell, Sagrada Familia, Oceanarium, Pałac Muzyki Katalońskiej, a reszta to już niespodzianka. To miasto Cię zaskoczy!
Dwa piękne dni w Barcelonie

Kamyk2007-08-16 17:43:37
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 2 głosów oddanych
się one od siebie drastycznie, przede wszystkim wiekiem i kolorem. Po przejściu na "właściwą" stronę moje oczekiwania zostały zaspokojone. Imponujący widok jak zamek z piasku, tylko że ogromny. Byliśmy jedynie na zewnątrz, ponieważ wewnątrz znajduje się wciąż plac budowy, za którego zwiedzenie trzeba zapłacić.
Wieczór przebił cały dzień. Mieliśmy szczęście być w Barcelonie 15. i 16. 08. A święto Wniebowstąpienia Najświętszej Marii Panny obchodzone jest tam naprawdę hucznie. Poprzebierani ludzie mający na sobie ogromne figury byków, z których rogów sypały się zimne ognie, goniły w dzikim tańcu wszystkich tam obecnych. A to wszystko w rytmie głośnych bębnów. Niesamowite wrażenie. Jedyna mniej przyjemna niespodzianka czekała na nas przy samochodzie, mianowicie ulica, na której zaparkowaliśmy została zamknięta za pomocą metalowych palików, prawdopodobnie dlatego bo był to teren uniwersytetu. W każdym razie wcześniej nic na to nie wskazywało, że może nas spotkać coś takiego, bo teren ten nie był ogrodzony czy coś takiego, była to normalna ulica. Ale nasz samochodzik był na tyle szczuplutki, że zmieściliśmy się i mogliśmy jechać dalej czyli na plażę. Noc spędziliśmy w samochodzie. Mieliśmy dużo szczęścia, bo była to w miarę chłodna noc, w porównaniu do całego upalnego dnia.
Ranek był pochmurny ale ciepły i pierwsze co poszliśmy się kąpać. Morze w Barcelonie jest przepiękne. Woda jest czysta, błękitna i baaaaardzo ciepła. Spędziłam w niej chyba ponad godzinę. Po śniadanku - oceanarium. Znajduje się ono nad samym morzem, dokładniej mówiąc w porcie. Jest to spory kompleks złożony z licznych, ogromnych rozmiarów, akwariów, prezentujących kolorowe rybki i wiele innych żyjątek. Niesamowite, jak natura potrafi dobrać barwy i kształty, jak jest zaskakująca. Ale największe wrażenie wywiera szklany tunel pod wielkim akwarium, w którym spacerując, nie znajdziesz małych rybek lecz rekiny, płaszczki i inne zachwycające ryby, przepływające tuż obok Ciebie.
Niestety mieliśmy jeszcze tylko kilka godzin do dyspozycji i musieliśmy wyruszać w drogę. Zdecydowałam zrezygnować z lodów i innych używek ;) i wydać pieniądze na bilet wstępu do Pałacu Muzyki Katalońskiej. Ten oryginalny budynek, powstały na początku XX wieku nie ma nic wspólnego z Gaudim, a pomimo to jest bardzo okazały, szczególnie fasada zewnętrzna. Pałac można zwiedzać jedynie z przewodnikiem, który opowiedział nam o powstaniu samego budynku i jego funkcjach. W sali koncertowej wysłuchaliśmy utworu operowego, co prawdopodobnie nie tylko u mnie wywołało dreszcze. Wszystko przeplatane żartami lub zabawnymi historyjkami zaspokoiło jak najbardziej oczekiwania całej grupy. Od roku 1997 Pałac Muzyki Katalońskiej w Barcelonie znajduje się na liście światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO.
I tak minęły dwa piękne dni w Barcelonie...
Zobacz zdjęcia:
Hiszpania
Hiszpania - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj





























