Gorący klimat, lazurowe wody i co rusz rzymskie pozostałości oraz wyśmienite jedzenie: tak scharakteryzowałabym moją wycieczkę! Oczywiście podróżuje się dużo prościej i przyjemniej, gdy u Twojego boku jest osoba, pochodząca z tej okolicy. Ktoś taki jest zwykle lepszy niż każdy inny przewodnik.
Moja podróż do południowej Francji

Kamyk2007-08-13 17:24:01
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.00 z 5.00. 3 głosów oddanych
piaszczystych plażach Lazurowego wybrzeża, odwiedzaliśmy winiarnie i podziwialiśmy przyrodę. Przejeżdżając wiele kilometrów w oczy rzucają się nie tylko byki, lecz także konie i flamingi.
Kolejnym ważniejszym punktem był Avignon, czyli po polsku słynny Awinion. Dawna siedziba papieży kryje nie tylko zapierające dech w piersiach pokoje i sale ale także średniowieczne malowidła ścienne. Jeśli już tam jesteście zarezerwujcie sobie czas, by zwiedzić ten pałac. Co prawda audioprzewodniki nie są dostępne w języku polskim, ale oczywiście w angielskim i niemieckim. Samo miasteczko jest bardzo przytulne i robi ciepłe wrażenie. Słynny most w Awinionie można podziwiać ze wzgórz, na których znajduje się pałac i park lub za opłatą pod własnymi stopami.
Kolejne dni naszego pobytu spędziliśmy m.in. w Marsylii, Montpellier i małych miasteczkach i wsiach, gdzie można się rozkoszować atmosferą tej okolicy. Pewnego dnia zafrapowała nas biała góra pokaźnych rozmiarów usypana z niewiadomego pochodzenia materiału, otoczona płytkimi wodami koloru różowego. Jak się okazało, było to nic innego, jak produkcja soli, uzyskiwanej ze słonych wód.
W jednym z miasteczek mieliśmy okazję obserwować jak byki, otoczone kordonem mężczyzn jadących konno, były prowadzone przez całe miasteczko do areny. Na miejscu odbywały się pokazy, czy też gry w których mógł uczestniczyć każdy śmiałek. Musiał on jednak umieć wysoko skakać i szybko biegać. Zadanie bowiem polegało na zwróceniu uwagi byka na siebie i ucieczce na trybuny. Nie było to niebezpieczne, o czym świadczyła liczna grupa uczestników, ponieważ byki były bardzo młode, a ich rogi przykryte osłonami, pomimo to robiło wrażenie.
Ostatnim punktem naszego programu była wizyta w przepięknym parku bambusowym. Jest to miejsce, w którym można się wyciszyć i nacieszyć naturą lub dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy na temat tych roślin. Kupując bilet wstępu przysługuje ci prawo przyłączenia się do grupy turystów z przewodnikiem, oczywiście anglojęzycznym.
I tak po ponad tygodniowym pobycie udaliśmy się w droge powrotną. Gorący klimat, lazurowe wody i co rusz rzymskie pozostałości oraz wyśmienite jedzenie: tak scharakteryzowałabym moją wycieczkę! Oczywiście podróżuje się dużo prościej i przyjemniej, gdy u Twojego boku jest osoba, pochodząca z tej okolicy. Ktoś taki jest zwykle lepszy niż każdy inny przewodnik.
Zobacz zdjęcia:
Francja
Francja - wybierz obszar, który cię interesuje:
















































