English  |
Odyssei.com - strona głównaOdyssei ZDROWIEOdyssei POGODAOdyssei KUCHNIE ŚWIATAOdyssei KULTURA ŚWIATAOdyssei KOCHAM GÓRYOdyssei GMINY POLSKIEOdyssei VIDEOOdyssei WYCIECZKIOdyssei Tanie LatanieOdyssei PRACA ZA GRANICĄOdyssei FORUM
Odyssei.com - strona główna
Szukaj


Strona główna » Pakistan » Pakistan Zindabad! Mamy Pakistan w worku!

Piąta relacja z wyprawy Agnieszki i Michała do Birmy i Bangladeszu.

Pakistan Zindabad! Mamy Pakistan w worku!

Informacyjne, Historyczne ... Ludzie, kultura
Zapalony wędrowiecZapalony wędrowiec A. Apanasewicz i M. Lubina
2007-08-06 09:23:21
Wyświetlono razy (ostatnio: ) Rating 5/5Ocena 5.00 z 5.00. 1 głosów oddanych

zadnej wartosci. To zreszta nie droga nawet; najgorsza polna sciezka w najbardziej zapadlej polskiej wsi, wydeptana po deszczu przez stado krow, wyglada przy tej glownej arterii, laczacej dwa duze miasta: Dir i Czitral, jak nowoczesna autostrada. Przejazd trwa caly dzien, choc odleglosc nie jest duza, podroz polega glownie na forsowaniu gory: najpierw wspinamy sie mozolnie, by potem, z narazeniem zyc i pojazdu (w ostatnim wypadku niewielka bylaby strata), zjechac w dol (kilkugodzinna przerwa wynika z korka, wywolanego osunieciem sie ziemi). Dotychczas myslalam, ze Wawoz Skaczacego Tygrysa w Chinach to najgorsze, co czlowiek moze zgotowac czlowiekowi w dziedzinie przeprawy przez gore. Tu jednak przez srodek sciezki tam samo plynal wartki wodospad, byla ona prawie tak samo waska, ale nie czlowiek z plecakiem, tylko caly samochod z mnostwem ludzi i bagazy mial przezen przejechac!
Na szczescie w koncu docieramy do Czitralu, 2 rano, wszystkie hotele zamkniete, wiadomo. Nic to, przypadkowi (choc w przypadki nie wierze) wspolpasazerowie proponuja nam nocleg u siebie w domu. Troche sie bronimy, ale w koncu nas przekonuja. Cala rodzina zrywa sie na nogi, by - o tej 2 rano - przygotowac przybylym posilek. Nie mamy juz jednak sily i - w przygotowanym dla nas pokoju z lazienka - kladziemy sie spac. Nastepnego ranka wita nas senior rodu i doskonala angielszczyzna informuje, ze nigdzie nie znajdziemy lepszego noclegu niz w ich domu, wiec najlepiej zrobimy, jesli zostaniemy. Zjadamy wiec sniadanie, zostawiamy bagaze i idziemy sie zarejestrowac na policje, bo ponoc potwierdzenie rejestracji jest niezbedne, by wjechac do Doliny Kalaszow, polozonej kilkadziesiat kilometrow od Czitralu. Na posterunku zostajemy zaprowadzeni do SZEFA, jest to szef prawdziwy i wladze widac wszedzie. Wyraznie jednak ma do nas slabosc, byc moze dlatego, ze we wrzesniu wylatuje do Polski na jakies szkolenie. Organizuje nam darmowy nocleg w dolinie, w osrodku rzadowym. Otrzymujemy odrecznie wypisana karteczke na znak protekcji. Ta dziala wysmienicie: szef policji w dolinie nie tylko z szacunkiem odprowadza nas do osrodka i dostarcza zrodlanej wody, ale jeszcze wieczorem, wraz ze swym podwladnym, wychodzi nam na spotkanie (nie mamy latarki). Martwi nas tylko, ze nasza przybrana rodzina w Czitralu czeka na nas z kolacja - w dolinie nie ma sieci komorkowej, wiekszosc dnia spedzamy wiec na spacerach w poszukiwaniu telefonu stacjonarnego. W wiosce jest ich okolo 4, ale zaden nie dziala, bo nie ma pradu. Wieczorem prad pojawia sie w koncu, ale nie tam, gdzie akurat zainstalowanie sa telefony. Podobnie zreszta w osrodku rzadowym - otrzymujemy lampe naftowa.
Nastepnego dnia pokornie dzwonimy do naszych gospodarzy. "Nic nie jedzcie w miescie, czekamy na was z obiadem" - spokojnie reaguja na nasze przeprosiny.

Podroz w nazwach i liczbach
Karimabad - Aliabad (10 rs/os) - Passu (60 rs/os; 200 rs za pokoj; ale placimy tylko 100, bo udaje nam sie przekonac napotkanego po drodze Taja, by dzielil z nami pokoj) - Rawalpindi (900 rs/os; podroz minibusem trwa ponad 24 h) - Lahor (150 rs/os za miejsce siedzace w pociagu, tym razem bez znizki, bo wspaniala CB jest zamknieta - pociag odjezdza o 7 rano) - Wagah (10 rs/os za autobus + 10 rs/os za minibus; nocleg na granicy - oszalamiajace 800 rs za dwojke, bez klimatyzacji nawet!! Przekonujemy pare Kanadyjczykow do dzielenia z nami pokoju, ale i tak placimy straszliwe 400 rs!)

Strona:  1  2  [3]
Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>

b fajny text tez bylem w pakistanie (polecam Qete)


Gunahagar, 2007-11-07 17:41:54
Nie bylo mnie, ale juz jestem i nadrabiam:)

ernest, 2007-08-16 11:32:35


Zobacz zdjęcia: Pakistan

Pakistan - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Pakistan - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Pakistan - filmy z wakacji Pakistan - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Pakistan - szczepienia, porady zdrowotne Pakistan - kuchnia, potrawy, alkohole Pakistan - kultura, obyczaje, zabytki  FajnaOferta - wycieczki, last minute Pakistan - pogoda, temperatura, klimat



Odyssei Forum Podrnika










Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:
Odyseusz 2007 Mongolia

Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  + Przyłącz się do naszej społeczności
  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  Wątpliwości? Zapytaj specjalistę!
  » Pakistan

   Zostań doradcą!

  Państwa, o których mowa w artykule
  » Pakistan