Pierwsze spotkanie z CzarnohorÄ… - Howerla
Foley
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.75 z 5.00. 4 głosów oddanych
Moją relację z wyprawy w Czarnohorę dzielę na kilka częsci ponieważ każdy dzień kończył się i zaczynał w Worochcie. Były to więc jednodniowe trasy - pętle. Spowodowane to jest dość specyficznym składem mojej grupy. Nie dałbym rady nieść całego dobytku, namiotów, spiworów, jedzenia i jeszcze tysiąca innych rzeczy bez których 4-latek obejść się może, 7-latek mieć powinien, a żona mieć by chciała. Zaczęliśmy od największej góry żeby 'mieć spokój' póki była pogoda.
Ukraina - wybierz obszar, który cię interesuje:








































