Spotkanie. Dzien 20. Kilometrow: 2000
Rumunia na rowerze 2007 (5)
T. Szajniuk i R. Czech2007-07-31 21:07:17
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Informacje o wyprawie
Strona główna wyprawy
Czesc. Witamy Was z miasta Oradea polozonego 10 km od granicy rumunsko - wegierskiej. To oznacza, ze juz dzisiaj opuscimy ten niezwykly zakatek europy i swiata jakim jest Rumunia. Kraj magiczny, do ktorego z pewnoscia bedziemy jeszcze kiedys chcieli wrocic. Kraj dostarczajacy niezapomnianych wrazen, ktory szkoda jest opuszczac. Nie czas i miejsce zeby rozpisywac sie na temat Rumunii jednak po powrocie do Polski napewno to zrobimy.
Ostatnie dni uplynely znowu pod znakiem slonca i gor. Troche ciezkie chwile przezywal rowniez Kazek, gdyz mial problemy z zoloadkiem. Na szczescie juz wszystko wporzadku i pelni energii i wigoru jedziemy dalej. Dnia kiedy wysylalismy poprzednia relacje, nocleg spedzilismy u mieszkancow malej wioski, prostych ludzi. Zostalismy jednak znowu mile zaskoczeni goscinnoscia Rumunow, gdyz zaproponowali nam aby nie rozkladac namiotu, tylko spac na gorze domku, w pokoju. Warto dodac, ze zostalismy w ten sposob ugoszczenii juz przez pierwszych gospodarzy ktorych zapytalismy o mozliwosc noclegu. Kolejnego dnia ruszylismy w strone gor Apuseni. Nasza trasa wiodla interesujaca dolina posrod niewysokich wzgorz. Podczas podjazdu na pierwsza przelecz tego dnia siegajaca niespelna 1000 m.n.p.m. zauwazylem jadacych za nami rowerzystow. W zwyczaju zas mamy, ze podjezdzamy do wszystkich rowerzystow ktorych mijamy na trasie, wypytujemy sie skad sa, wymieniamy wrazenia itd., wiec i tym razem chcielismy poznac jadacych za nami cyklistow. Zatrzymalem sie wiec i po chwili podjechali rowerzysci i przywitali mnie slowem Czesc. W ten sposob poznalismy Pawla z Kielc i Sebastiana z Poznania. Co wiecej, okazalo sie ze trasa Pawla i Sebastiana, ktora juz pokonali jest bardzo podobna do naszej oraz ze maja w planach identyczna trase w kolejnych dniach co my. I dlatego tez postanowilismy pedalowac dalej razem. Po przebiciu sie przez najwyzsza przelecz w gorach Apuseni, zjechalismy do doliny rzeki i tam spedzilismy nocleg. Atrakcja kolejnego dnia byla jaskinia Ursusia, ktora zwiedzalismy oraz przejazd przez niemalze stepowe tereny polnocno - zachodniej rumunii. Nocleg zas spedzilismy na pod golym niebem na niewielkim wzgorzu. Dzis zas po przejechaniu ok. 15 kilometrow przyszedl czas na zakupy, internet, wymiane uszkodzonego pedala w moim rowerze itp.
Z Sebastianem i Pawlem pozegnamy sie najprawdopodobniej jutro, gdyz przez Wegry mamy zaplanowana inna trase. My kierujemy sie bardziej na zachod, tak aby granice Polska przekroczyc w Cieszynie, zas Pawel i Sebastian kieruja sie w kierunku Tatr.
Niestety zdjec z trasy nie przesylamy ze wzgledu na problemy z komputerami w tutejszej kafejce
Zobacz zdjęcia:
Rumunia
Rumunia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























