Wyprawa na Elbrus z "banda" Ukraincow w 2004 roku, troche z innej perspektywy niż wiekszosc internetowych relacji...
Elbrus, Wysocki, Igor i cała reszta ..
Olga Mielnikiewicz2007-07-29 20:39:53
Wyświetlono razy (ostatnio: )
...cały świat jak na dłoni, szczęśliwyś i tylko trochę zazdrościsz tym, którzy dopiero wejdą na szczyt.
Dwa dni później, w wiejskim barze przy kaukaskiej muzyce, chiczinach (wyśmienite naleśnikowate placki na ciepło z topionym serem albo z mięsem) i szaszłykach świętujemy wejście na Oszchomacho. Próby zrobienia szpagatu bez rozgrzewki przy skocznej lezgince i po samogonie rosyjskim kończą się dla mnie zerwaniem przyczepu mięśnia półbłoniastego. Podobno głupota nie boli. Oj boli! Półprzytomną odnoszą mnie do obozu, dostaję zastrzyk i zasypiam z przekonaniem, że to tylko naciągnięcie i że do jutra przejdzie.
Niestety jest gorzej, bo wyparowała znieczulająca wódka i pojawił się krwawy siniak od pośladka do kolana. Ma to swoje korzyści - chłopcy noszą mnie do bani, toalety, do namiotu, wszyscy troszczą się o mnie. Dobrze, że to koniec wyprawy a nie początek.
Dziś ostatnia pożegnalna impreza przy ognisku. Igor załatwia pół barana we wsi i świeże warzywa, wykańczamy ostatnie konserwy. Musi być dużo, bo będą goście - Wołodia - ratownik z kaespesu (kontrolno-spasatielski punkt), poznani wczoraj w barze miejscowi i wszelkiej maści maniacy Kaukazu, a także pięcioosobowa polska grupa studentów z Krakowa i szefowa turbazy. Igor jak brat-łata, serdeczny i otwarty dla całego świata sprasza wszystkich. Kubek z gorzałką krąży z rąk do rąk. Każdy musi wznieść toast i powiedzieć dlaczego tu przyjechał i co stąd wywozi.
Toasty Igora są długie, wręcz "gruzińskie". Pełno w nich miłości i szacunku i pokory wobec gór, pobożnych życzeń powrotów i pamięci zaginionych alpinistów. Goście opowiadają ciekawe historie, wspominają swoje i zasłyszane od innych przygody. A nad nami rozgwieżdżone niebo, szum Adył-su.
Kwitnie handel, bo Igor ciągnie ze sobą za każdym razem sprzęt i ciuchy firmowe a w każdym razie wyglądające na takowe. Wszystko schodzi na pniu.
...
Zobacz zdjęcia:
Rosja
Rosja - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj























