Podroz do Chorwacji przez Czechy, Austrie, Slowenie. Kilka motywow przewodnich - wakacje z duchami(Czechy), drzace cialo(Slowenia), Na zachodzie bez zmian( zachodnie wybrzeze Istrii), Blue Moon( wschodnia czesc Istrii), Let s bring people together (okolice Karlovaca), Baywatch i wiele innych..
Pan Samochodzik jedzie na Chorwacje ( lipiec 07)
Labedz2007-07-28 11:42:43
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 2.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
wejsciami do morza. Noc postanawiamy spedzic na plazy, co niekoniecznie okazuje sie dobrym pomyslem. Od strony ladu wybrzeze patroluja panowie na skuterkach, od strony morza kuter z reflektorem niczym oko Mordoru przeswietlajacy kazdy zakamarek plazy w poszukiwaniu niesfornych turystow z wybujala wyobraznia ( czyt. np nas). Ukladamy sie pomiedzy dwoma glazami, Patryk czuwa przyklejony do kamienia, basia przez kilka godzin spi w pozycji wygietej, a ja poznaje co to dotyk ostrokrzewia. Za to rano, ach!Pusta plaza plus kapiel z porannym sloncem. tak wspaniale rozpoczety dzien pragniemy skonczyc rownie pieknie - jedziemy zatem na wschodnie wybrzeze przez Pule. Tradycyjnie na przystanku serwujemy sobie arbuza, zeby pozniej znalezc sile na walke ze sloncem i sennoscia,podczas pieszej wedrowki po miescie w 40 stopniowej temperaturze. Udaje sie - docieramy do Koloseum i amfiteatru rzymskiego. Baska roztacza przed nami wizje dionizjow, konczymy dyskutujac o naturze ludzkiej. Zachodnie wybrzeze na pierwszy rzut oka straszy kopalniami, rafineria i fabrykami. My znjadujemy wspaniale miejsce znane tylko tubylcom. Rozbijamy sie 3 m do morza. Ksiezyc tej nocy jest na wyciagniecie reki, wokol tylko cykady. Rano kapiel nago w morzu, jest troche zimniej niz na pelnym morzu, ale za to jak orzezwiajaco! Po sniadaniu wsiadamy do Pana Samochodzika i kierujemy sie na Jeziora Plitwickie. Opuszczamy kraine Slonca i Morza, klimat powoli staje sie przyjazniejszyuf, mozna oddychac. Park Narodowy imponuje czystoscia wod, i to nie tylko na wskutek ich przeplywu (to 16 jezior polaczonych wodospadami), ale i szacunkiem turystow do tego miejsca. Dodam tylko, ze nie nikt nie sprawdzal czy mamy bilet. a bilet nie kosztuje malo. Do rozwazenia. Po jeziorach tradycyjnie arbuz i jedziemy w kierunku Zagrzebia. W polowie drogi skrecamy na mniej uczeszczana trase i wjezdzamy w sam srodek obszaru, gdzie 91- 95 rozgrywala sie wojna. Opuszczone, zdewastowane domy Serbow, tablice ostrzegajace przed minami powoduje ze stajemy sie bardziej czujni, wyciszeni. Nocleg znajdujemy w jednym z nielicznych zamieszkalych domow. Taki obrazek - przed domem siedzi cala rodzina, skupiona przy niewielkim plastikowym stoliku.- Babcia , Ojciec , Mama, Ciotki, Wujkowie, Dzieci, Kuzynowie, Pies, Kot. Na stoliku piwo, z glosnikow plynie chorwackie disco. I my w niebieskiej toyocie. Rodzina Rebrovic przyjela nas z otwartymi sercami i wielka goscinnoscia. Do pozna w nocy tocza sie rozmowy, tance, rysowanie, smiechy, jedzenie,poznawanie sasiadow. Miejscowka pod namiot - wysmienita - pod sliwa, zaraz przy domu. Rano idziemy z chmara dzieciakow nad rzeke (tam popis skokow do wody), przed poludniem ruszamy w dalsza droge obdarowani sliwkami i zaproszeniem w nastepnym roku. Kolejny dzien to juz Wegry z Balatonem ( jezioro, w ktorym mozna by krecic Baywatch ze wzgledu na fale i plytkie dno) i Budapesztem. Ale to juz inna historia, bo serce zostalo w malym domku w Chorwacji, gdzies przed Karlovacem. Kto wie, moze odnajde je na nowo w Rumuni??(sierpien07).
Strona: 1 2 [3]
Zobacz zdjęcia:
Chorwacja
,
Czechy
,
Słowenia
,
Węgry
Chorwacja - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj



























