Moje wspomnienia z wyprawy CLICO SOUTH AMERICA EXPEDITION 2007. W lutym odbyła się wyprawa do Chile i Argentyny.
South America Expedition 2007
Kajman2007-07-19 18:38:58
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.67 z 5.00. 3 głosów oddanych
jednej, drugiej, przede wszystkim pakowanie... Kto mnie zna,
wie, ze lubię zabierać ciuchy na wyjazdy, trochę ich mam, wiec
musiałem wybrać te najpotrzebniejsze, no i najlżejsze rzecz
jasna, bo ograniczenia lotnicze swoje robiły... 23kg... +
bagaż podręczny. Atmosfera gorąca. O 14, czyli 4 h przed
wyjazdem telefon. Ze szkoły. Dzwoni Pani Dyrektor, do
Rodziców, ze ja to i tamto. Podejrzewam, ze nic tak nie
ucieszyło mojej mamy, jak ten telefon na 4h przed pierwszym
tak dalekim wyjazdem syna... Na drugą półkule, jakby nie było.
No cóż... Można było pomyśleć... Ale co tam... Można i tak...
Pakuje się dalej. Teraz bagaż podręczny: laptop, aparat, karty
SD, discman z CD, miś, który jest prawie tak stary, jak ja :),
teczka z bannerami i naklejkami sponsorów. Spakowane. Można
jechać. Godzina 17 wyjeżdżam na dworzec PKP. O wpół do
umówiliśmy się pod zegarem z resztą sae2007team, jak się
nazwaliśmy. Stawiamy się w komplecie na przeciwko kas, bo pod
zegarem trochę piździ. Ostatnie dni zimna... Każdy z
uczestników był za coś odpowiedzialny - moją działką był
transport, czyli pociąg do Stolicy, samoloty i transport na
miejscu oraz kontakt z PL poprzez maile, tel itp. oraz relacja
w necie. Sprawdzam więc peron, z którego odjeżdża nas pociąg
do Chile... :) Czekamy chwile na peronie, za chwile wjeżdżają
wagony. Spoglądam na miejscówki
...
Pawel, 2007-08-16 21:34:05
Zobacz zdjęcia:
Polska
,
Meksyk
,
Chile
,
Argentyna
Polska - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj























Pozdrawiam
Uczestnik SAE
kajman, 2007-08-16 21:39:55