Druga relacja z wyprawy Agnieszki i Michała do Birmy i Bangladeszu.
Na wschód!

A. Apanasewicz i M. Lubina2007-07-15 19:01:18
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
Informacje o wyprawie
Opuscilismy wiec Turcje. Na koniec jeszcze odbylo sie bliskie i podwojne spotkanie z Kurdami. Trudno okreslic, jaki mamy wlasciwie stosunek do Kurdow. Z jednej strony, dosc naturalnie chcialoby sie ich poprzec jako ucisnionych. Z drugiej, ziemie do ktorych roszcza pretensje, przez wieki byly wlasnoscia Oramian, wraz z najwiekszym jeziorem na tym terenie, Wanem (teraz juz tylko Sewan zostal Ormianom). No i ci uciemiezeni mieli przeciez znaczny i bezposredni udzial w genocydzie Ormian czy jakkolwiek inaczej nazwac te masakre, by bylo poprawnie.
Spotkania z Kurdami nie zmniejszyly podejrzliwosci do nich. Najpierw, gdy odpoczywalismy przy stacji bezynowej, przy dzwiekach piosenki wyborczej, nadawanej na najwiekszej glosnosci z autobusu, zatrzymal sie samochod. Kierowca zaproponowal podwiezienie. Wedlug mapy, jedynym miastem po drodze bylo Dogubayazit - wlasnie nasz cel. Zdziwilismy sie wiec, gdy kierowca podal inna nazwe, zapewniajac jednoczesnie, ze stamtad dostaniemy sie juz prosto do Dogubayzit. Wsiedlismy jednak. Pan okazal sie wyjatkowo rozmowny, pytal jak podoba nam sie Turcja, odpowiedzilismy zgodnie, ze guzel (najwieksza pochwala, jaka znamy w tureckim, nauczylismy sie jej od Abu). A co myslimy o Kurdach i Kurdystanie. Nie wiemy w sumie - zgodnie z prawda, stosunek mamy ciagle nieokreslony. Pan troche sie zezlil, wyjasnil (wykrzyczal), ze to wszystko jest Kurdystan, on jest Kurdem i to Turcja nam sie powinna nie podobac. My, ze ok, a on znowu, ze jest Kurdem i Kurdowie sa super. Potem stanal na parkingu. Okazalo sie, ze to nie przerwa na herbate, ale mamy zabrac bagaze, bo to juz koniec przejazdzki. No to zabralismy. Wtedy on nagle pokazal nam drugi samochod, wyraznie ... Strona: [1] 2 3 4
Zobacz zdjęcia:
Iran
Iran - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj



























ernest, 2007-08-03 12:59:48