Przechadzać się uliczkami mediny to jak błądzić w labiryncie. Labiryntem są też góry Atlasu, ze strzelistymi wierzchołkami i głębokimi dolinami. Największe jednak wyzwanie stawia Sahara, mimo że nie ma tu korytarzy, najłatwiej się zgubić.
Maroko - Podróż za jeden uśmiech
Kbee2007-07-13 19:31:59
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.67 z 5.00. 6 głosów oddanych
kilka godzin trwają pertraktacje z właścicielem hotelu, któremu zamarzyła się Daniela komórka. Nie chce jej kupić, chce ją w prezencie. My stanowczo odmawiamy. Rankiem sytuacja się powtarza. Opuszczamy hotel w pośpiechu. Właściciel krzyczy i wymachuje rękoma: Będziecie śledzeni! - rzuca na odchodne. Jesteśmy na dworcu. Istne piekło. Dwadzieścia kas różnych firm. Krzyczący coś naganiacze, wrzask tłumu, ryk klaksonów. Większość napisów po arabsku. Po kilkudziesięciu minutach orientujemy się jak kupić bilety i bezskutecznie staramy się znaleźć właściwy autobus. Czas nagli. W końcu stajemy na środku i krzyczymy nazwę miejscowości do której chcemy dojechać. Po kilku sekundach zjawia się odpowiedni naganiacz i prowadzi nas do autobusu. Płacimy za bagaże i z półgodzinnym opóźnieniem ruszamy. Autobus przez miasto jedzie ok. 5 km/h. Co chwila ktoś uderza dłonią w autobus, krzyczy, wymachuje rękoma. W środku trwa bitwa. Niektórych się wyrzuca, inni do autobusu wsiadają. To samo dzieje się z bagażami. Z trwogą obserwujemy przez szybę czy nasz dobytek nie został wyrzucony na ulicę. Nic takiego się nie dzieje.
FEZ
Po pewnym czasie dojeżdżamy do Fezu. Zatrzymujemy się w hotelu, płacimy za pokój i wyruszamy na zwiedzanie jednej z najciekawszych, najstarszej i największej mediny. 9500 uliczek tworzy taką plątaninę, że nawet nie ma sensu zaznaczanie ich na mapie w przewodniku. Niektóre szerokie na kilka metrów to główne arterie handlowe, inne wąskie na pół metra mogą przyprawić o klaustrofobię. Wokół nas nieprzebrane mnóstwo straganów, które wraz z rzeką ludzi tworzą specyficzną atmosferę miast arabskich. Nigdzie nie ma cen, o wszystko trzeba się targować. Przebitka może wynieść do kilkunastu razy między ceną zaoferowaną a ceną kupna. Chcemy zwiedzić mniej handlową część mediny. Skręcamy dwa razy w prawo, dwa razy w lewo... Zgubiliśmy
...
kbee, 2008-05-05 14:14:30
Pita4.99, 2008-05-05 13:24:45
Zobacz zdjęcia:
Maroko
Maroko - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj



























Pita4.99, 2008-05-06 20:58:10