Expedycja Mahrab 2006 to wyprawa, w której Uczestnicy przemierzyli północną Afrykę w poszukiwaniu prawdy o tamtejszej rzeczywistości. Odkrycie nieznanego oblicza, na które nie ma miejsca w folderach biur podróży - to był cel tego projektu. Afryka jest doskonałym miejscem do zmierzenia się z własnymi słabościami i lękami.
To miejsca celowo wybieraliśmy jako teren Expedycji - świat nieznany wygodnym turystom, nieprzemierzony, nie odkryty ...
Expedycja Mahrab 2006 to urzeczywistnienie marzeń o wspaniałej podróży, o zdobyciu doświadczenia i przeżyciu nie zapomnianej przygody.
Daliśmy szansę na fascynujące doświadczenie tym, którzy nie mogą sobie pozwolić na przygotowanie samodzielnej wyprawy.
Dlatego też zorganizowaliśmy na oficjalnej stronie Expedycji konkurs, w którym to internauci wybierali jednego z Uczestników wyprawy.
Expedycja Mahrab 2006 to było niezwykłe wydarzenie pozwalające na zaprezentowanie walorów i odkrywanie prawdziwego oblicza znanego z turystyki Maroka.
Przyłączcie się do naszej wyprawy i Wy ..:)
Ekspedycja Mahrab - Maroko


Ekspedycja Mahrab2007-07-10 10:20:33
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
za wejście do tego wyjątkowego miejsca. Cóż, taka bywa cena zdobywania nowego doświadczenia. Zostaję poinstruowana (językiem migowym) przez kobiety, że należy się rozebrać przy szatniach (w postaci wykutych w murze norek z przymocowanymi no nich drewnianymi drzwiczkami), a wtedy przejść do ostatniego pomieszczenia. Łaźnia składa się bowiem z 3 pomieszczeń połączonych ze sobą - od najzimniejszego do najbardziej wilgotnego i ciepłego. W tym ostatnim odbywa się większość rytuału: na posadzce siedzą kobiety, wykonując kolejne zabiegi pielęgnacyjne. Wielokrotne namydlanie się lokalnym mydłem oliwkowym, które wygląda jak brązowa marmolada, następnie mycie włosów, a po tym pilling całego ciała, po którym następuje kolejne namydlanie się. Każda z tych czynności kończy polewaniem się wodą z wiaderka; wodę do wiaderek natomiast nabiera się z podgrzewanego zagłębienia w wbudowanego w ścianie i podłodze, do którego ciągle spływa zimna woda z kranu. Kobiety myją swoje dzieci i siebie wzajemnie, co buduje bardzo intymną, wyjątkową atmosferę. Wszystkie rytuały trwają ponad godzinę; jest to też swego rodzaju wydarzenie towarzyskie, bo kobiety rozmawiają ze sobą, widać że są zrelaksowane i odprężone - takie "Marokańskie SPA". Całe doświadczenie jest oczywiście bardzo przyjemne i odstresowujące, trzeba jednak dodać, że wszystko to odbywa się w lokalnych warunkach higienicznych, a to znaczy, że wizyta w takim miejscu, mówiąc eufemicznie, nie jest wskazana dla osób bardzo wrażliwych na punkcie czystości.
Wieczorem spotykamy się wszyscy na placu Uta el-Hammam; urokliwym miejscu, które wieczorem tętni życiem z wypełnionych kafejek. Chłopcy wzbudzają zainteresowanie, bo o ile dżellaba to zupełnie normalny strój Marokańczyków, o tyle rzadko spotyka się turystów ubranych w te specyficzne stroje pustynne. Pijemy kawę, później próbujemy swoich sił w targach, a potem po kolacji (harira-
...
Zobacz zdjęcia:
Maroko
Maroko - wybierz obszar, który cię interesuje:















































