• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28287
  • Porad: 18790
  • Postów: 112606
  • Tematów: 10283

Wyprawa rowerowa po Litwie

stasko Wyświetlono: 990 razy 2007-07-07 15:21:06
  Ocena:2.56 (84 głosów)


Opis dwutygodniowej wyprawy rowerowej po Litwie
Dzień 1 (sobota 16.07.) Rumia-Suwałki
Wyjeżdżamy o 10,00 z Rumi samochodem (4 osoby). Po drodze w Gdyni robimy jeszcze zakupy. W Gdańsku-Oliwie utykamy

w korku i odtąd już ciągniemy się aż do wyjazdu z Gdańska przez ponad 2 godziny - koszmar. Jednocześnie o 8,00 z

Gdyni wyrusza pociągiem druga 4-osobowa grupa pociągiem - Ela z chłopakami. O 15-tej dojeżdżają do Białegostoku.

Tam mają 3-godzinny postój i o 20,25 dojeżdżają do Suwałk. Nam po drodze w Giżycku

urywa się tłumik. Na szczęście po dłuższej chwili poszukiwań udaje nam się znaleźć fachowca (co nie jest łatwe w

sobotę po godzinie 17-tej), który pgo podwiązuje i możemy jechać dalej, chociaż strasznie hałasujemy. W Suwałkach

przyjmuje nas u siebie w domu Michał i tu spędzamy pierwsza noc.

Dzień 2 (niedziela 17.07). Suwałki-Giby 53 km
Rano pakujemy się i wsiadamy na rowery 12-tej. Samochód zostawiamy w Suwałkach. Jedziemy przez Stary Folwark.

Zajeżdżamy do klasztoru w Wigrach, zwiedzanie. U podnóża klasztoru jemu obiad. Na 18-tą dojeżdżamy do miejscowości

Giby. Dłuższą chwilę kręcimy się po okolicy i szukamy miejsca na nocleg. W końcu stajemy nad jeziorem Pomorze, na

terenie zarządzanym przez Teatr Dramatyczny w Białymstoku. Musimy za nocleg musimy zapłacić w sumie 50 zł.

Wieczorem trochę pada więc kolację przygotowujemy w namiocie.
Dzień 3 (poniedziałek 18.07) Giby - Lazdijai, 49 km
Rano słońce delikatnie przebija się przez chmury, ale jest ciepło. Wyruszamy o 12-tej. Po dwóch godzinach ładnej

asfaltowej wąskiej drogi przez Berżniki docieramy do przejścia granicznego. Chcemy zrobić zakupy w Ogrodnikach,

ale tu jest tylko kilka domów, sklepu brak. Przed granicą w zajeździe po lewej stronie wymieniamy złotówki na

lity. Chwilę później okazuje się, że na samej granicy lity są o 5 gr tańsze. Przejście przez granicę odbywa się

szybko i sprawnie. Jedziemy do Lazdijai. Na wjeździe po lewej stronie drogi w restauracji jemy obiad. Mamy problem

dogadać się z kelnerką. Później w mieście robimy zakupy, a na stacji benzynowej STATOIL udaje nam się kupić dobre

mapy 1-130000. Ruszamy na południe na Veisiejai. Po drodze nabieramy wodę - ze studni. Po 12 km stajemy po lewej

stronie przy parkingu leśnym. Na namioty wynajdujemy ładny placyk na wzgórku. Od drogi jesteśmy zasłonięci ścianą

drzew. Pod koniec drogi Romkowi łamie się szprycha więc po dojechaniu na miejsce bierze się za wymianę. Smakujemy

piwo Utenos Gold (smaczne) i Original (średnie).

Dzien 4 (wtorek 19.07.) Lazdijai-jez.
Strona:  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • Pita4.99 / 2008-05-06
    No nawet fajna wycieczka na Litwę.Myślę że za kilka lat też się wybiorę,bo na litwe mam blisko z Elbląga.Moja ocena 4/5.:)
LitwaWybierz obszar który Cię interesuje

LitwaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju