Opis wyprawy po centralnej i północnej Tajlandii, odbytej wypożyczonym samochodem w lutym 2007 r
Tajlandia - kolorowy kraj uśmiechu
AM2007-07-06 06:35:34
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.40 z 5.00. 5 głosów oddanych
Tamilskich Tygrysów. Opowiadają, że niepokoje mają bardzo ograniczony zasięg terytorialny i zapraszają do odwiedzenia ich kraju. Nie wiem jak wygląda to w innych częściach kraju, jednak po drodze na lotnisko jest kilka posterunków policji, obłożonych workami z piaskiem, gotowych do odparcia ataku.
Lot do Frankfurtu strasznie się dłuży. Na miejscu wita nas deszcz i temperatura, do której ostatnio nie byliśmy przyzwyczajeni. Podwożą nas na parking i od razu ruszamy w drogę powrotną.
24/25.02.2007 sobota/niedziela
(Frankfurt - Łaziska)
Po około 10 godzinach jazdy docieramy do domu.
Tajlandia była dla nas miłą niespodzianką. Po raz pierwszy mogliśmy poczuć smak dalekiej Azji. Pierwszy raz byliśmy w kraju buddyjskim, o kulturze jakże odmiennej od naszej. Oglądaliśmy zabytki, które mogły naprawdę zrobić wrażenie, a ich dziwna dla nas symbolika sprawiała, że czuliśmy się czasem, jakbyśmy przebywali w bajkowym świecie. Warto tu wspomnieć o ludziach, którzy swoim uśmiechem i życzliwością potrafią przełamać barierę językową. Przy zakupach na targowiskach, mimo, że trzeba się targować, nie jest to targowanie w stylu arabskim, natarczywe, nachalne i za wszelką cenę dążące do dokonania transakcji. Tutaj można spokojnie odejść i nikt nikogo do niczego nie zmusza.
Nawet dla nas, nienależących do bogaczy Polaków, jest tutaj bardzo tanio - ceny są przynajmniej kilkakrotnie niższe od naszych. Szkoda, że przelot jest jeszcze dość drogi. Mylą się ci, którym wydaje się, że cywilizacja kończy się w Europie. Lotnisko w Bangkoku wraz z dojazdowymi autostradami jest imponujące. Główne drogi naprawdę też nie są złe. Nie mają może standardów autostrad, ale na przykład z Bangkoku do Chiang Mai droga ma prawie cały czas 2, a często więcej pasów jezdni w każdą stronę. Nie jest także źle z przestrzeganiem przepisów ruchu drogowego, choć podczas jazdy w miastach trzeba uważać na niezliczoną ilość jadących motorowerów. Trzeba jednak przyznać, że piesi nie mają tu wielu praw. Przejścia dla nich to rzadkość i trzeba szybko przemykać się wśród samochodów.
Tajlandia bardzo przypadła nam do gustu. Całkiem odmienna kultura i przyroda, życzliwi ludzie, bardzo dobra kuchnia - to wszystko sprawiło, że mile będziemy wspominać te ponad 2 tygodnie lata zimą i gdy tylko będzie możliwość chętnie tu powrócimy.
Marek, Alina i Piotr Cebula
Zobacz zdjęcia:
Tajlandia
Tajlandia - wybierz obszar, który cię interesuje:

















































