To jest relacja z podróży do Kirgizji i Kazachstanu dwóch Olek (w tym jednej Klejnowskiej) i dwóch sióstr Gibas (w tym jednej Kingi), czyli trzech wesołych bab, które po raz kolejny ruszyły w swoim ulubionym kierunku - „na wastok”.
Kazachstan i Kirgizja 2006
Olki2007-06-28 10:38:48
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.91 z 5.00. 11 głosów oddanych
miastem - dużo tu zieleni, fajny bazar, ale cały dzień tu to stanowczo za dużo. Zmarnowane wróciłyśmy na naszą budowę pod której oknami oczywiście była jakaś dyskoteka, więc kolejna noc po tej z karaluchami z głowy.
28 lipca - piątek
O 9 rano byłyśmy umówione na bazarze z kobitką od transportu do Osz na pokazanie nam konkretnego kierowcy. Kobitka ku naszemu zdziwieniu przyszła, wszystko z nami załatwiła i wsadziła nas do marszrutki do Ala- Arcza. Tak nam zgrabnie wszystko poszło, że nawet drobny deszczyk nam nie wadził, tym bardziej, że czekały na nas niezłe góry. Miałyśmy nawet mapę tego regionu, więc liczyłyśmy, że tym razem uda nam się powalczyć trochę wyżej niż w jakiejś dolince. Po 3 kwadransach wysiadłyśmy z marszrutki przy granicy parku i zaczęłyśmy marsz jakimś asfaltem. Wyglądałoby to niewesoło gdyby nie to, że po 3 min złapałyśmy stopa. A w naszym stopie spotkałyśmy dwie dziewczyny z Biszkeku, które jechały przejść się w góry (tak jak my) na dwa dni (tak jak my) i szybko się zgadałyśmy, że skoro one znają trasy itp., to my będziemy iść za nimi. I tak za nimi już chodziłyśmy te dwa dni . Uświadomiły nam, że bez sensu jest zostawianie namiotów na dole w dolinie i że lepiej podejść do schronu, który jest trochę wyżej i tam nocować. A następnego dnia wejść na jakiś z łatwiejszych szczytów w okolicy. Wszystko brzmiało niewinnie i też tak wyglądało bo dziewczyny były w adidasach i miały ze sobą tylko po małym plecaczku. My przy nich byłyśmy wyposażone jak ekspedycja na Mont Blanc. Dziewczyny wytłumaczyły nam drogę do schronu i poszły, a my jeszcze trochę pomarudziłyśmy przy przebieraniu się i śniadanku, ale w końcu też wyszłyśmy do schronu Prijut Ratseka (tuż za ostatnimi zabudowaniami zamiast iść prosto doliną należy skręcić w scieżkę po lewo, a potem zboczem przechodząc dwa razy przez wodospady - idzie się cały czas
...
Tez byłem w Aula-acie w 1990 roku ale ciągnie mnie tam znów.
Pozdrawiam
Darek z Kepna, 2007-10-15 22:43:49
Zobacz zdjęcia:
Kazachstan
,
Kirgistan
Kazachstan - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj



















vlad, 2007-11-04 21:09:27