To jest relacja z podróży do Kirgizji i Kazachstanu dwóch Olek (w tym jednej Klejnowskiej) i dwóch sióstr Gibas (w tym jednej Kingi), czyli trzech wesołych bab, które po raz kolejny ruszyły w swoim ulubionym kierunku - „na wastok”.
Kazachstan i Kirgizja 2006
Olki2007-06-28 10:38:48
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.91 z 5.00. 11 głosów oddanych
busem i popijali w nim ciepłą wódkę. Razem zjedliśmy pyszną łapszę w barze w kurorcie, my zrobiłyśmy zakupy i umówiwszy się na wieczór poszłyśmy leczyć oparzenia słoneczne do jurty. Ponieważ pragnienie po wycieczce gasiłyśmy piwem w barze, a wcześniej byłyśmy już nieźle wesołe, drogę do jurty pokonałyśmy w wyśmienitych humorach i rekordowo długim czasie. Po kąpieli w misce wody popadałyśmy jak muchy i nie było mowy o wieczornych szaleństwach w kurorcie.
22 lipca - sobota
Po okropnej nocy - niewygodne łóżka + rozwydrzone bydło za ścianą, ledwo się zwlekłyśmy. Ale Kinga nas nieźle popędzała, bo przez najbliższe 3 dni miałyśmy siedzieć nad jeziorem pracując nad opalenizną i moczyć nogi w cieplutkiej wodzie popijając pyszne zimne piwko - a powszechnie wiadomo, że to jest to, co Kinga lubi najbardziej. Zwinęłyśmy więc nasz majdan i zeszłyśmy do kurotu w poszukiwaniu transportu. Wcześniej słyszałyśmy, że w okolicy miejscowości Tamga na pd. brzegu jeziora Issyk-kol jest ładny dziki brzeg i można się tam spokojnie rozbić.
W kurorcie jakby na nas czekała taksówka, która zgodziła się podwieźć nas do wsi Dżeti Oguz skąd chciałyśmy łapać transport na zachód. Ale niestety pojawili się jacyś inni chętni na kurs, dalszy, a tym samym droższy, więc taksiarz nas wyrzucił z taksówki. Trochę wkurzone rozsiadłyśmy się po sklepem i zaczęłyśmy czekać na inny transport. I wkrótce przyjechał, ale to co przyjechało trochę nas zaskoczyło. Wzbijając potworne tumany kurzu podjechało 15 motorów z czasów I połowy XXw. (takich z przyczepkami z boku), 3 super wypasione busy i 2 jeepy. Okazało się, że całe towarzystwo na motorach to Szwajcarzy i Niemcy, a ci z samochodów to ich obsługa - Kazachowie. Cała brygada przyjechała tu z Ałmaty pokonując dokładnie tą trasę co my i teraz wybierają się na nocleg gdzieś nad jezioro. Oczywiście jak zwykle nie ma
...
Tez byłem w Aula-acie w 1990 roku ale ciągnie mnie tam znów.
Pozdrawiam
Darek z Kepna, 2007-10-15 22:43:49
Zobacz zdjęcia:
Kazachstan
,
Kirgistan
Kazachstan - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj



















vlad, 2007-11-04 21:09:27