To jest relacja z podróży do Kirgizji i Kazachstanu dwóch Olek (w tym jednej Klejnowskiej) i dwóch sióstr Gibas (w tym jednej Kingi), czyli trzech wesołych bab, które po raz kolejny ruszyły w swoim ulubionym kierunku - „na wastok”.
Kazachstan i Kirgizja 2006
Olki2007-06-28 10:38:48
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.91 z 5.00. 11 głosów oddanych
dużo tu śpimy - nawet na takich niewygodnych sprężynach jak tej nocy. Zaraz po śniadaniu ruszyłyśmy na wycieczkę. Niestety nasze mapy nie pozwalały nam myśleć o zdobywaniu jakiś spektakularnych szczytów, więc chciałyśmy tylko przejść się doliną i dotrzeć do polany, o której słyszałyśmy, że mieszka tam dużo świstaków.
Zeszłyśmy z naszego zbocza, gdzie mieszkałyśmy w jurcie, do kurortu i weszłyśmy w dolinę Dżeti Oguz. Najpierw wzdłuż rzeki zwężającym się wąwozem. Potem wyszłyśmy na polanę, gdzie drogi się rozwidlały. My wybrałyśmy ścieżkę najbliższą rzeki. Minęłyśmy miejsce, w które jechało mnóstwo busów, a które później okazało się wodospadem (nie widziałyśmy go w końcu). Mijałyśmy kolejne jurty - Kirgizów i te przygotowane dla turystów oraz piknikujące rodziny i wycieczki szkolne. Ośnieżone szczyty, widoki, słońce, czysta rzeka - aż za pięknie było! Weszłyśmy w jakąś boczną dolinę, poopalałyśmy się nad rzeką i postanowiłyśmy wracać, bo byłyśmy strasznie spieczone. W drodze pierwotnej spotkałyśmy oprócz duńskiej rodziny (w Kirgizji jest sporo zachodnich turystów, do których widoku ciężko nam się przyzwyczaić po tym jak nikogo nie spotykałyśmy w Kazachstanie) dwóch Kirgizów na jednym koniu. Ci poczęstowani papierosem odwdzięczyli się haszyszem, który wspólnie wypaliliśmy na pobliskim pieńku. Dołączyło do nas dwóch następnych Kirgizów, którzy przypadkowo tamtędy przechodzili. Niby nic dziwnego, ale to był środek lasu, góry i najbliższa wiocha 10 km stąd. Po zrobieniu pamiątkowych zdjęć, wymianie adresów chłopaki wsiedli na swojego konia (jednego!) i każdy z nas w super humorze (no może oprócz konia) ruszył w swoją stronę. My nie dość, że solidnie opalone, to teraz również upalone schodziłyśmy w kierunku kurortu. Po drodze zabrałyśmy się jeszcze z trzema Rosjanami, którzy podróżowali po dolinie wynajętym
...
Tez byłem w Aula-acie w 1990 roku ale ciągnie mnie tam znów.
Pozdrawiam
Darek z Kepna, 2007-10-15 22:43:49
Zobacz zdjęcia:
Kazachstan
,
Kirgistan
Kazachstan - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj




















vlad, 2007-11-04 21:09:27