To jest relacja z podróży do Kirgizji i Kazachstanu dwóch Olek (w tym jednej Klejnowskiej) i dwóch sióstr Gibas (w tym jednej Kingi), czyli trzech wesołych bab, które po raz kolejny ruszyły w swoim ulubionym kierunku - „na wastok”.
Kazachstan i Kirgizja 2006
Olki2007-06-28 10:38:48
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.91 z 5.00. 11 głosów oddanych
gdzie chcemy i zaraz mamy autobus do Szeliek, czyli jednego z większych miast niedaleko kanionu (przynajmniej tak wynika z mapy), w którym mamy nadzieję złapać jakiś transport do Kanionu. Mamy nadzieję, że nam ktoś pomoże, bo z naszej mapy niestety nie wynika którędy najlepiej wejść do kanionu, gdzie jest granica parku, itp. A my oczywiście żadnego przewodnika nie mamy.
W autobusie nas strasznie wytrzęsło, co Oldze wcale nie przeszkadzało w niezłej drzemce. Szeliek nas trochę zaskoczyło, bo autobusy stamtąd nie odchodzą prawie żadne, pół człowieka nie było widać, tylko jakieś dziwne straganiki. Ale jak spod ziemi nagle pojawił się jakiś Kazach, spojrzał na nas i o nic nie pytany, powiedział, że do kanionu to on nas za 3500 tg zawiezie. Bardzo mile to było z jego strony, ale musiałyśmy oczywiście się potargować - stanęło na 3000 tg. Zrobiłyśmy zakupy - czyli podstawowy zestaw: woda, lepioszki, ciastka, melony, sardynki i 6,5 kg arbuz. Wymieniłyśmy kasę i w drogę. Po drodze zahaczyliśmy jeszcze o wulkanizatora, z którym ucięłyśmy miłą pogawędkę. Już myślałyśmy, że raczej nie dojedziemy nad ten kanion, ale w końcu udało się. Zjechaliśmy z głównej drogi i jechaliśmy z 20 km polną drogą w step, żeby nagle zatrzymać się pod tablicą Park Kanion Charyn (czyt. Czaryn). Pożegnałyśmy się z kierowcą, kupiłyśmy od strażnika bilety do parku, który podjechał do nas samochodem i zostałyśmy same. I powoli do nas dotarło na jakim jesteśmy pięknym zadupiu i że będziemy jutro mieć równie wielki co otaczający nas step problem żeby się stąd wydostać. Do asfaltu 20 km, a tam ruch też raczej niewielki (czyt. 1 samochód/1 h i to niekoniecznie w interesującą nas stronę). Ale nie martwiąc się na zapas, dziarsko wzięłyśmy nasze rzeczy i poszłyśmy ścieżką Doliną Zamków. Każda swoje rzeczy plus dodatkowo to co kupiłyśmy, więc na wycieczce po kanionie, jak się okazało,
...
Tez byłem w Aula-acie w 1990 roku ale ciągnie mnie tam znów.
Pozdrawiam
Darek z Kepna, 2007-10-15 22:43:49
Zobacz zdjęcia:
Kazachstan
,
Kirgistan
Kazachstan - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj



















vlad, 2007-11-04 21:09:27