To jest relacja z podróży do Kirgizji i Kazachstanu dwóch Olek (w tym jednej Klejnowskiej) i dwóch sióstr Gibas (w tym jednej Kingi), czyli trzech wesołych bab, które po raz kolejny ruszyły w swoim ulubionym kierunku - „na wastok”.
Kazachstan i Kirgizja 2006
Olki2007-06-28 10:38:48
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.91 z 5.00. 11 głosów oddanych
schowki i lecimy do miasta, bo w Kijowie nas jeszcze nigdy nie było. Jest około 7 rano, niedziela - dość pusto, więc urządzamy sobie dość długi jak się okazało spacerek do centrum. Udajemy się na śniadanko - samo miasto zaskakuje nas swoją czystością, urodą i trochę jakby nieukraińskimi cenami (jest drogo). Bez cienia mapy i przewodnika łazimy po Kijowie, ale i tak sądzimy, że udało nam się wpaść na większość atrakcji i zabytków: Majdan, najróżniejsze sobory, pomniki, parlamenty, wzgórza, place i socrealistyczne pomniki. Trochę nas całodniowe łażenie w pełnym słońcu wykończyło i w pewnym momencie, same nie wiedząc kiedy, usnęłyśmy siedząc na ławce i podziwiając kolejny z unikatowych zabytków. Nawet Oldze się coś śniło. Po odświeżającej drzemce jesteśmy nieźle wypoczęte, ale i jak się okazuje nieźle spieczone - opalenizna made in Kiev. Z niecierpliwością czekamy na pociąg by zalec na naszych górnych pólkach. Robi się coraz zimniej - brrr, w dzień było ok. - 35st, a wieczorem tylko 24st - skandal.
10 lipca - poniedziałek
Po niedzielnym bieganiu po Kijowie spałyśmy tak długo i mocno, że w pociągu nie budziło nas nic - stacje, wymiana pasażerów, nic. W Charkowie konsumujemy śniadanko przed dworcem i wydajemy resztki hrywien. Jakoś nie mamy siły, żeby lecieć oglądać city więc spokojnie podglądamy życie dworcowe.
W pociągu mamy miejsca niby w jednym wagonie, ale w różnych jego częściach. Cześć z nas ma szczęście i ma koło siebie miłych ludzi, otwarte okno, tzn. ogólnie miłą atmosferę, a część z nas nie ma tego szczęścia i do końca podróży będzie zwisać z wywieszonym jęzorem z górnej półki w poszukiwaniu powietrza. Bo w wagonie już w Charkowie jest nieznośnie duszno i gorąco, a wszyscy nas uprzedzają, że będzie jeszcze gorzej im dalej będziemy jechać. Na samym początku oczywiście podpadamy prowadnikom, bo nie chcemy 3 kompletów
...
Tez byłem w Aula-acie w 1990 roku ale ciągnie mnie tam znów.
Pozdrawiam
Darek z Kepna, 2007-10-15 22:43:49
Zobacz zdjęcia:
Kazachstan
,
Kirgistan
Kazachstan - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj



















vlad, 2007-11-04 21:09:27