Spotkania z rybakami ze Sri Lanki
Katamaran

Paweł Mizieliński2007-06-21 14:33:28
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 11 głosów oddanych
tak na wszelki wypadek gdyby padało, czapkę - tak na wszelki wypadek gdyby świeciło słońce, filtry - tak na wszelki wypadek, żeby się za bardzo nie spiec, wyglądałem przy nim jak człowiek z innej galaktyki, świata gdzie wszystko jest zabezpieczone, pewne, zaplanowane tak, aby nie wymknęło się spod kontroli. W małym barku przy porcie wypiliśmy herbatę z mlekiem, a mój znajomy zaopatrzył się w ryżowego krokieta i kilka skrętów "made in właściciel baru". W porcie, w drewnianej łodzi zwanej tu oruvas, czekała już reszta załogi. Ukrop wylewał się z rozżarzonej kuli słońca stojącej nad horyzontem, a na niebie nie znalazłem nawet skrawka chmury. Czterech mężczyzn chwyciło za chude jak oni sami wiosła i ospale zabrało się do pracy. Nie mogli liczyć na wiatr, który napiąłby żagiel. Z portu wypływało z nami jeszcze kilka innych katamaranów. Nieśpiesznie kierowaliśmy się na otwarty ocean.
Załogę stanowiło 9 osób. Każdy miał swoje ściśle określone miejsce i zadanie do spełnienia. Czterech wioślarzy, jeden sternik z tyłu katamaranu na tzw. "oku" - osoba najbardziej doświadczona i wiekowa zarazem. Od jego wiedzy i instynktu zależeć będzie wynik połowu. Listę załogi zamyka trzech łowiących i jedna osoba odpowiedzialna za nakładanie przynęty. I oczywiście ja ściskający - bynajmniej nie czule - niewysoki, chybotliwy maszt. Stojąc na dnie wydrążonego z pnia kadłuba łodzi, przyglądałem się wszystkiemu jak wygłodniały ciekawością trzylatek. Jeszcze niedaleko od brzegu zaczęto zarzucać wielkie, kwadratowe siatki rozpięte na wygiętych drutach, aby złapać przynętę - małe rybki wielkości palca. Napełnienie dwóch wielkich wiader nie zabrało dużo czasu. Leniwie poruszające się wiosła z miarowym chlupotem oddalały nas od brzegu tworzącego już tylko cienką linię, od czasu do czasu znikająca za spokojnym wzniesieniem fali. Spojrzałem na maleńki zardzewiały silniczek z wyrazem
...
ziewak, 2007-06-28 12:22:15
Zobacz zdjęcia:
Sri Lanka
Sri Lanka - wybierz obszar, który cię interesuje:








































Bardzo ciekawa relacja, o tyle ciekawsza od relacji z którymi można zapoznać się w różnych pismach podróżniczych i informacjach w przewodnikach, że opisuje życie zwykłych ludzi - miejscowych rybaków, którego nie pozna się z przewodników ani relacji zwykłych turystów zwiedzających przygotowane dla nich atrakcje turystyczne.
Jestem pełen podziwu dla Twojej ciekawości świata, w tym ludzi. Zaskakujesz nie tylko znakomitymi zdjęciami, ale umiejętnością opisywania swoich przeżyć i tego co zobaczyłeś. Bywają podróżnicy i turyści natrętni, którzy płacą ogromne pieniądze aby zobaczyć to co Ty przeżyłeś, a Tobie wystarczyła cierpliwość i paczka papierosów:-).
Życzę Ci kolejnych udanych wypraw i przyjaźni ludzi z którymi będziesz chciał się zapoznać aby móc zasmakować przygody i tego co najciekawsze w zwiedzanych zakątkach świata a co nie będzie dane zwykłym turystom i podróżnikom. Czekam na kolejną relację:-).
Pozdrawiam,
PAwel.
PAwel8850, 2007-07-02 22:39:10