Pełny opis na www.pejot.blogspot.com
North Wales
Pejot2007-06-21 08:33:25
Wyświetlono razy (ostatnio: )
"Blackpool? A po co tam? Słyszałem, że tam brzydko. A ja, że dziwnie jakoś. A ja nic nie słyszałem, ale koleżanka była. No i jak? Co mówiła? A nie pamiętam".
Wsiadamy do samochodu, panowie.
Tak jakoś wyszło, że najpierw pojechaliśmy na Peel Tower (górki w miejscowości w której mieszkaliśmy- Bury) przemyśleć całą sprawę. Przy okazji przetestować lornetkę za 5 funtów. Cóż. Chyba gołe oczy mają lepszego zooma. W każdym razie tak wiało, że szybko się zwinęliśmy, i wjechaliśmy na autostradę. Kierunek? Północna Walia. A potem się zobaczy. "Słyszałem, że tam fajne zamki są." No i czego chcieć więcej? :)
Jeśli kiedykolwiek myślałem, że język Walijski to język angielski, tylko z innym akcentem, to potwornie się myliłem (zdjęcie z tabliczką). Przy okazji- w Walii jest stacja kolejowa z najdłuższą na świecie nazwą własną- Llanfairpwllgwyngyllgogerychwyrndrobwllllantysiliogogogoch.
Jest to przy okazji trzecia najdłuższa nazwa geograficzna na świecie.
W tłumaczeniu z walijskiego oznacza: Kościół Świętej Marii w dziupli białej leszczyny przy wartkim wirze wodnym oraz Kościół Świętego Tysilio przy czerwonej jaskini.
Dla mnie, amatora fotografii, urok miasteczka Conwy polegał na jego dachach pokrytych niesamowitymi kominami. Tu zamieszczam jedynie przedsmak tego, co się tam na strzechach wyprawia.
Zobacz zdjęcia:
Wielka Brytania
Wielka Brytania - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























