Relacje z wypraw są na moim fotoblogu www.pejot.blogspot.com, umieszczając je również tutaj musiałem nieco zmienić ich formę... mam nadzieję, że jest przystępna.
Cumbria
Pejot2007-06-20 11:01:43
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.00 z 5.00. 2 głosów oddanych
W sobotę o świcie pojechałem ze znajomymi do Cumbrii. Pogoda jak na zamówienie; słońce, bezwietrznie, cumulusy leniwie przewalają się po nieboskłonie. Cały dzień spędziłm uroczo zlany potem wspinając się po górkach pagórkach i wzniesieniach. Zanim jeszcze dojechaliśmy na miejsce, tereny były całkiem ciekawe, potem mogło już być tylko lepiej. Praktycznie cały czas w drodze, zatrzymując się tylko żeby utrwalić to, co utrwalenia warte i to, co na karcie CF nigdy znaleźć się nie powinno.
Przełaziliśmy tam cały dzień, góry, aparat, fajni ludzie, pogoda- mieszanka stawiająca psychikę na nogi, podczas gdy fizycznie z nóg padasz... Dużo kóz, kozic, baranów jakichś się kręciło po zboczach, zaczepki szukając, ale że poczciwie wyglądały, odłożyliśmy kamienie i chwyciłem za teleobiektyw.
Ubawiłem się jak norka. Brak kondycji nie przesłonił mi takich widoków jak te, które zobaczyłem będąc na szczycie góry, a do Bury wróciliśmy późnym wieczorem (Bury są tym dla Manchesteru, czym np. Marki dla Warszawy). Gdy kładłem się spać jeszcze przez jakiś czas przed oczyma skakały mi kozice na tle ośnieżonych szczytów.
Zobacz zdjęcia:
Wielka Brytania
Wielka Brytania - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj
























