Wyprawa do Nowej Zelandii
Do góry nogami?
Haniastaa2007-06-13 18:55:33
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
na przód. Przestaliśmy żałować gdy następnego dnia wybralismy się na kameralny rejs ( najspokojniejsze = najmniej zatłoczone są godzinny poranne) i zdaliśmy sobie sprawę że tam naprawdę bywa barrrdzo zzzimno
Cudowne są okolice Malbrough Sounds - wychodzące w morze fiordy i małe wysepki na samej północy wyspy południowej. Nie raz widzieliśmy małe domki na zboczach gór, do których ludzie dostają się tylko łódkami.
No dobrze, wyspie północnej też należy się parę dobrych słów, choćby za Tongario National Park czyli krainę Mordoru z Władcy Pierścieni, gdzie króluje lawa, rumowiska, gejzery, małe jeziorka w dziwnych kolorach. To wszystko robi wrażenie a jeżeli jeszcze tak jak my, trafi się na złą pogodę i silny wiatr to łatwo o wrażenie że z tego dziwnego miejsca już się nie wyjdzie. Niestety z wrażenia że sie wybieramy w taaaką traskę zapomnieliśmy o zabraniu .. aparatu, no ale chociaż nie miało nam co spaść do krateru wulkanu ;)
Całe szczęście, ze na koniec wyprawy znaleźliśmy parę dni na pobyt w Northland i pobyczenie się na kilku sielskich plażach. Zrezygnowaliśmy z turystycznego Russel i Paihi i zatrzymaliśmy się w spokojnym Ngunuru. Po drodze, w okolicach Whangarei mieliśmy okazję eksplorować Abbey Caves. Duże jaskinie: formacje skalne i słynne Glowworms - świecące robaki a to wszystko za darmo ( w odróżnieniu od Waitamo Caves gdzie trzeba słono płacić) a co najważniejsze
...
Zobacz zdjęcia:
Nowa Zelandia
Nowa Zelandia - wybierz obszar, który cię interesuje:










































