dziennik bułgarsko- albański
Ludzie na mojej drodze
Wloczykijania2007-06-10 14:33:09
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 2.33 z 5.00. 3 głosów oddanych
Ludzie na mojej drodze
czyli
dziennik bułgarsko
-albański
20 lipca- 11 sierpnia 2004
20 lipca 2004 Sofia
Mój hostel nazywa się Mostel. Nie mam kasy, planu, żadnego książkowego przewodnika, żadnej mapy, ani znajomych. Co Polak robi w tej sytuacji? Idę na piwo- kosztuje tu 1,20 zł. Sofia przypomina mi Bangkok, jest straszny hałas, samochody jeżdżą po ludziach, wszędzie widzę rozebrane panienki. Jutro o 20.50 jadę do Belgradu, bo nie mam wizy do Macedonii.
21 lipca Belgrad
Wsiadłam do pociągu, zostawiłam bagaż na siedzeniu i wyszłam na korytarz. Wdychając przez okno sofijskie powietrze zapomniałam się na chwilę, ale że polska dusza we mnie nie śpi, szybko się odwróciłam, żeby sprawdzić co z plecakiem. I co?! Jakiś pięćdziesięcioletni koleś zaczął się do niego dobierać! Weszłam do przedziału więc, i jak gdyby nigdy nic, poprosiłam faceta, żeby pomógł mi położyć plecak na półce bagażowej, po czym podałam mu rękę i powiedziałam po bułgarsku, że jestem z Polski i mam na imię Ania. Zrobiło mu się głupio, usiadł przy oknie i zaczął gapić się w szybę. Na szczęście dosiadły się trzy dziewczyny z Serbii, bardzo wysokie i ładne, słabo mówiły po angielsku, ale trochę pogadałyśmy. Po pół godzinie wysiadł Bułgar, a przyłączyła się do nas para- Duńczyk, blondyn z niebieskimi oczami-nieciekawy, ale za to jego dziewczyna...Iranka z amerykańskim paszportem, mieszkająca całe życie w Danii. Uwielbiam poznawać takich ludzi z pogranicza, oni mają chyba największą świadomość systemu, przynajmniej ona taka była. Jej chłopak mimo tuzina stempli w paszporcie nic nie wyniósł z podróży- dosiedli się do nas jacyś robotnicy, on zwracał im uwagę, że to przedział dla niepalących, chociaż od razu było widać, że nie znają takich zasad, wybuchnęli śmiechem i wydmuchiwali dym w stronę drzwi. Duńczyk siedział oburzony-zderzenie
...
Nie jestem seksistką, ani neoemancypantką, ale twierdzę, że kobiety piszą lepsze dzienniki z podróży niż mężczyźni, bo widzą więcej szczegółów. Wnikliwiej przyglądają się światu i ludziom. (Oczywiście męski punkt widzenia także ma swój niezaprzeczalny urok, ale nieco ciszej do mnie przemawia, bo... ja też jestem kobietą.)
Wloczykijaniu, Twój tekst podoba mi się tak bardzo, że chcę Cię zaprosić do współpracy. Właśnie rozpoczęłam przygotowywanie zbiorku dzienników/relacji z podróży po Bułgarii i poszukuję autorów takowych relacji (na razie znalazłam cztery osoby wstepnie chętne, ale liczę na więcej). Sama też piszę, i ponoć nie najgorzej, więc nie należy posądzć mnie o chęć przywłaszczenia sobie choćby częściowo czyichś tekstów. Bułgarię zwiedzałam w 2004 roku, zupełnie inaczej niż Ty. Jeżeli jesteś zainteresowana bliższymi wyjaśnieniami, napisz do mnie na e-adres: agatakon@yahoo.com
Niezależnie od tego, czy zechcesz ze mną współpracować, czy nie, serdecznie Cię pozdrawiam i wołam: podróżuj i pisz dalej!
Cześć!
Agata
Agata, 2008-02-26 01:01:49
sosin, 2007-08-29 22:21:20
Radek, 2007-06-14 00:33:15
Zobacz zdjęcia:
Albania
,
Bułgaria
,
Serbia i Czarnogóra
Albania - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


























Swietne spostrzezenia, obserwacje...
kobi, 2008-04-27 11:13:46