dziennik bułgarsko- albański
Ludzie na mojej drodze
Wloczykijania2007-06-10 14:33:09
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 2.33 z 5.00. 3 głosów oddanych
deser dostałam ciastko na miodzie w smaku przypominające baklawę. Najwięcej rozmawiałam z czternastoletnim Andrim i dwudziestoletnią Jenny. Andri jest bardzo poważny, chce zostać pediatrą, ale martwi się, bo na uniwersytetach kupuje się miejsca. Nauczyciele w szkołach każą sobie płacić, jeśli nie dostają od rodziców pieniędzy, to nie idą dalej z materiałem, albo nie przepuszczają biednego dziecka do następnej klasy. Poza tym w szkołach nie ma miejsc dla wszystkich dzieci w jego wieku, co kończy się tym, że na ulicach widać masę małych handlarzy, mają towar zawieszony na szyi i chodzą po plażach, pubach, kawiarniach, ulicach...handlują wszystkim czym się da-papierosami, zapalniczkami, breloczkami, pieczoną kukurydzą itp. Andri mówi, że wiele osób w końcu zaczyna kraść.
Jego kuzynka Jenny jest w lepszej sytuacji, jej siostra ma męża Włocha, wiec Jenny wyjechała tam na studia prawnicze. Nie pracuje, więc absurdalnie rodzice wysyłają jej pieniądze z Albanii, za które ona żyje w Italii.
Po obiedzie poprosiłam moich nowych znajomych, żeby poszli ze mną do hotelu i dałam im płytę Raz, dwa, trzy "Trudno nie wierzyć w nic". Nie mam już nic polskiego do oddania.
31 lipca Durres
Wczoraj do pierwszej nad ranem chodziłam po plaży. Dzisiaj natomiast poszłam do miasta, mijając kwaterę NATO, próbowałam rozweselić żołnierzy idąc marszem bojowym, potem szłam wzdłuż ulicy przez około godzinę, ale samochody ciągle na mnie trąbiły, więc jednak postanowiłam wziąć autobus. Miasto jest bardzo ciekawe, zwiedzałam ruiny amfiteatru, meczety, kościoły, kolorowe kamieniczki, siedziałam w barze w towarzystwie małego żebraka, a wieczorem piłam Tirana Birre z dwoma Albańczykami, studentem budownictwa okrętów i licealistą. Bardzo miło się nam rozmawiało, gdy nagle zdałam sobie sprawę z tego, ze zgubiłam klucz hotelowy. Było już późno, położyłam się więc w innym pokoju,
...
Nie jestem seksistką, ani neoemancypantką, ale twierdzę, że kobiety piszą lepsze dzienniki z podróży niż mężczyźni, bo widzą więcej szczegółów. Wnikliwiej przyglądają się światu i ludziom. (Oczywiście męski punkt widzenia także ma swój niezaprzeczalny urok, ale nieco ciszej do mnie przemawia, bo... ja też jestem kobietą.)
Wloczykijaniu, Twój tekst podoba mi się tak bardzo, że chcę Cię zaprosić do współpracy. Właśnie rozpoczęłam przygotowywanie zbiorku dzienników/relacji z podróży po Bułgarii i poszukuję autorów takowych relacji (na razie znalazłam cztery osoby wstepnie chętne, ale liczę na więcej). Sama też piszę, i ponoć nie najgorzej, więc nie należy posądzć mnie o chęć przywłaszczenia sobie choćby częściowo czyichś tekstów. Bułgarię zwiedzałam w 2004 roku, zupełnie inaczej niż Ty. Jeżeli jesteś zainteresowana bliższymi wyjaśnieniami, napisz do mnie na e-adres: agatakon@yahoo.com
Niezależnie od tego, czy zechcesz ze mną współpracować, czy nie, serdecznie Cię pozdrawiam i wołam: podróżuj i pisz dalej!
Cześć!
Agata
Agata, 2008-02-26 01:01:49
sosin, 2007-08-29 22:21:20
Radek, 2007-06-14 00:33:15
Zobacz zdjęcia:
Albania
,
Bułgaria
,
Serbia i Czarnogóra
Albania - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj





























Swietne spostrzezenia, obserwacje...
kobi, 2008-04-27 11:13:46