dziennik bułgarsko- albański
Ludzie na mojej drodze
Wloczykijania2007-06-10 14:33:09
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 2.33 z 5.00. 3 głosów oddanych
no więc odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że nie mam.
Benny zaproponował mi nocleg w Tiranie, nie byłam pewna, czy chcę, tym bardziej, że on mówił tylko po niemiecku i albańsku, a ja znam parę słów. Poza tym to taki typ macho. Alban powiedział, żebym się zgodziła, że polubił mnie jak siostrę i że przyjdzie do mnie wieczorem. No to się zgodziłam i pojechaliśmy z Bennym żółtą taksówką do jego domu.
24 lipca Tirana
Wepchnęli mnie siłą do swojej sypialni, chociaż marzyłam o kanapie w pokoju. W ogóle nie chce mi się spać, ale wyjść nie mogę. Nie ma wody, będzie za parę godzin, a ja brałam prysznic ostatnio trzy dni temu w Bułgarii.
Jestem uwięziona. To są dobre lecz nietrafione intencje. Zamknięto mnie w pałacu bez drzwi. Ten cały Benny okazuje się być dwulicowym rasistą, mówi o Albanie, że go nie lubi i że nie spotkam się z nim dzisiaj, a o swojej żonie, że jest brzydka i gruba, chyba nie zauważył, że jest w ciąży?! Nie wytrzymam tu do wieczora. Żona upiekła kurczaka, jakbym powiedziała, że nie jem mięsa, to podaliby pewnie baraninę, więc zjadłam udo kury. Marzę tylko o prysznicu i piwie z Albanem. Po południu pojechałam z Bennym na motorze obejrzeć miasto. To co nastąpiło potem, jest po prostu obleśne. Tirana to marzenie samotnego włóczykija, ale niestety...Benny ciągle chciał, żebym go obejmowała w pasie, chociaż mogłam się trzymać tylnej części siedzenia. Na wszelkie sposoby dystansowałam się, ale on napierał. W pewnym momencie wziął moją rękę i zaczął ją przykładać do swojego tłustego brzucha. Nie wytrzymałam. Krzyknęłam, żeby dotykał rąk swojej żony i żeby przestał się przystawiać, bo "I'm not interested". To on na to: "oh, Ania, you are very interesting". Myślałam, że zwariuję. Wróciliśmy, powiedziałam, że idę sama do miasta, poszłam na Internet i rozejrzałam się po okolicy. Wróciłam
...
Nie jestem seksistką, ani neoemancypantką, ale twierdzę, że kobiety piszą lepsze dzienniki z podróży niż mężczyźni, bo widzą więcej szczegółów. Wnikliwiej przyglądają się światu i ludziom. (Oczywiście męski punkt widzenia także ma swój niezaprzeczalny urok, ale nieco ciszej do mnie przemawia, bo... ja też jestem kobietą.)
Wloczykijaniu, Twój tekst podoba mi się tak bardzo, że chcę Cię zaprosić do współpracy. Właśnie rozpoczęłam przygotowywanie zbiorku dzienników/relacji z podróży po Bułgarii i poszukuję autorów takowych relacji (na razie znalazłam cztery osoby wstepnie chętne, ale liczę na więcej). Sama też piszę, i ponoć nie najgorzej, więc nie należy posądzć mnie o chęć przywłaszczenia sobie choćby częściowo czyichś tekstów. Bułgarię zwiedzałam w 2004 roku, zupełnie inaczej niż Ty. Jeżeli jesteś zainteresowana bliższymi wyjaśnieniami, napisz do mnie na e-adres: agatakon@yahoo.com
Niezależnie od tego, czy zechcesz ze mną współpracować, czy nie, serdecznie Cię pozdrawiam i wołam: podróżuj i pisz dalej!
Cześć!
Agata
Agata, 2008-02-26 01:01:49
sosin, 2007-08-29 22:21:20
Radek, 2007-06-14 00:33:15
Zobacz zdjęcia:
Albania
,
Bułgaria
,
Serbia i Czarnogóra
Albania - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj





























Swietne spostrzezenia, obserwacje...
kobi, 2008-04-27 11:13:46