dziennik bułgarsko- albański
Ludzie na mojej drodze
Wloczykijania2007-06-10 14:33:09
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 2.33 z 5.00. 3 głosów oddanych
no bo w sumie nie wyglądam na hurtownika. Zignorowałam te zaczepki, spacerowałam sobie i podziwiałam ich jak porcelanę na wystawie sklepowej.
Na dworcu natomiast zagadnął do mnie nie tak fajny czterdziestoletni koleś, nie mówił po angielsku, ale nie chciał się odczepić. W końcu wstałam i poszłam usiąść na trawie, on przyszedł i podał mi do ręki kartkę, na której było napisane: "I tell you I like you and I think are you married and you like me? I happy I meet you". Na razie mnie to śmieszy, ale jeszcze parę takich sytuacji, to zacznę krzyczeć. Odpowiedziałam, że mam męża niestety, no i bye. On miał za pięć minut autobus, więc w końcu poszedł. Ciekawe co by zrobił, gdybym powiedziała, że też go lubię. Nie wsiadłby?
Wrzuciłam plecak do autobusu do Tirany i machnęłam na niego ręką, bo musiałam iść do toalety, a tu słyszę męski głos: "don't worry about your luggage, I will keep an eye on it", odwróciłam się i musiałam się uśmiechnąć- zobaczyłam chudego, wytatuowanego bandziora, totalnie w moim typie, od razu poczułam, że się zaprzyjaźnimy. Usiadł obok mnie, zachowywał się swobodnie i bezceremonialnie, przedstawił się- Alban, dwadzieścia cztery lata, były (?) narkoman, o sobie: nigdy nie ćpałem, tylko hasz, mieszkam w Tiranie, byłem wszędzie w Europie, różne prace, teraz pomagam rodzicom w ich restauracji. Byłem przez cztery lata w Holandii, mówię po niderlandzku, angielsku, włosku, albańsku, trochę niemiecku. Mieszkałem w Szwajcarii, siedziałem tam w więzieniu i teraz nie mogę tam wjeżdżać przez dziesięć lat. Może za rok pojadę pracować do Niemiec lub Hiszpanii. Byłem dwa tygodnie w Warszawie, piękne dziewczyny. Tak, teraz mam trzy dziewczyny. Dziewczyny często mówią "kocham", a potem zmieniają zdanie. To nie jest mój prawdziwy paszport, ten jest kupiony za dwa tysiące euro. Byliśmy w Prishtinie, bo pomagamy ludziom przekraczać granice, sprzedajemy wizy,
...
Nie jestem seksistką, ani neoemancypantką, ale twierdzę, że kobiety piszą lepsze dzienniki z podróży niż mężczyźni, bo widzą więcej szczegółów. Wnikliwiej przyglądają się światu i ludziom. (Oczywiście męski punkt widzenia także ma swój niezaprzeczalny urok, ale nieco ciszej do mnie przemawia, bo... ja też jestem kobietą.)
Wloczykijaniu, Twój tekst podoba mi się tak bardzo, że chcę Cię zaprosić do współpracy. Właśnie rozpoczęłam przygotowywanie zbiorku dzienników/relacji z podróży po Bułgarii i poszukuję autorów takowych relacji (na razie znalazłam cztery osoby wstepnie chętne, ale liczę na więcej). Sama też piszę, i ponoć nie najgorzej, więc nie należy posądzć mnie o chęć przywłaszczenia sobie choćby częściowo czyichś tekstów. Bułgarię zwiedzałam w 2004 roku, zupełnie inaczej niż Ty. Jeżeli jesteś zainteresowana bliższymi wyjaśnieniami, napisz do mnie na e-adres: agatakon@yahoo.com
Niezależnie od tego, czy zechcesz ze mną współpracować, czy nie, serdecznie Cię pozdrawiam i wołam: podróżuj i pisz dalej!
Cześć!
Agata
Agata, 2008-02-26 01:01:49
sosin, 2007-08-29 22:21:20
Radek, 2007-06-14 00:33:15
Zobacz zdjęcia:
Albania
,
Bułgaria
,
Serbia i Czarnogóra
Albania - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj





























Swietne spostrzezenia, obserwacje...
kobi, 2008-04-27 11:13:46