dziennik bułgarsko- albański
Ludzie na mojej drodze
Wloczykijania2007-06-10 14:33:09
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 2.33 z 5.00. 3 głosów oddanych
były baśniowe: góry, doliny, rzeczki, pastwiska pełne owiec i kóz, fabryki, folklorowe domki. W samym mieście jest pełno pomników komunizmu, kawiarni i restauracji. Jeszcze nigdzie nie widziałam takiego nagromadzenia lodziarni i sklepów z sukniami ślubnymi w jednym miejscu. Ludzie spacerują, palą fajki, piją strasznie mocną kawę z jednorazowych kubków, życie płynie pooowoooliiiii.
Weszłam do dwóch muzeów i wspięłam się na miejscową górę, ale wpadłam w apatyczny i zrezygnowany nastrój, więc wróciłam do Sofii.
Wieczorem
Obraziłam się już zupełnie na ten kraj, jedna dziewczyna próbowała mnie dzisiaj okraść, a w moim przedziale pewien typ bił swojego brata tak, że zaczęłam wzywać policję. Ubrałam się więc do spania w swój T-shirt "Albania" i spodnie, usiadłam w stołówce, zaczęłam przeglądać jakieś idiotyczne amerykańskie czasopismo, żłopałam swoje przydziałowe piwo, aż tu nagle zagadnął do mnie pewien Grek. Nic ciekawego, ale naszą rozmowę o Albanii usłyszał Steve- Anglik, dawniej mąż Albanki, mieszkał tam przez dwa i pół roku, uczył również angielskiego w Bydgoszczy przez trzy miesiące. Zaczęliśmy rozmawiać, no i jeszcze z dwiema Australijkami stwierdziliśmy, że pójdziemy na koncert.
Noc w Sofii
Najpierw dotarliśmy pod Teatr Narodowy, gdzie pod gwiazdami, na wielkim ekranie, z napędu DVD odtwarzali I koncert fortepianowy b-moll op.23 Czajkowskiego w wykonaniu jakiegoś austriackiego pianisty.
Steve tworzy i gra folk angielski. Niedawno zmarli jego rodzice, był z nimi bardzo związany. Ma 31 lat, ale mimo rozwodu, śmierci rodziców i innych przeżyć wygląda jak dwudziestoparolatek. Pozostała trójka poszła na piwo, a ja i Steve siedzieliśmy w tłumie starych, znudzonych życiem Bulgarów. Szczerze mówiąc, słuchałam Czajkowskiego zawsze, gdy się uczyłam albo coś pisałam i na początku nie mogłam się wyzwolić z wizji mojego biurka zawalonego
...
Nie jestem seksistką, ani neoemancypantką, ale twierdzę, że kobiety piszą lepsze dzienniki z podróży niż mężczyźni, bo widzą więcej szczegółów. Wnikliwiej przyglądają się światu i ludziom. (Oczywiście męski punkt widzenia także ma swój niezaprzeczalny urok, ale nieco ciszej do mnie przemawia, bo... ja też jestem kobietą.)
Wloczykijaniu, Twój tekst podoba mi się tak bardzo, że chcę Cię zaprosić do współpracy. Właśnie rozpoczęłam przygotowywanie zbiorku dzienników/relacji z podróży po Bułgarii i poszukuję autorów takowych relacji (na razie znalazłam cztery osoby wstepnie chętne, ale liczę na więcej). Sama też piszę, i ponoć nie najgorzej, więc nie należy posądzć mnie o chęć przywłaszczenia sobie choćby częściowo czyichś tekstów. Bułgarię zwiedzałam w 2004 roku, zupełnie inaczej niż Ty. Jeżeli jesteś zainteresowana bliższymi wyjaśnieniami, napisz do mnie na e-adres: agatakon@yahoo.com
Niezależnie od tego, czy zechcesz ze mną współpracować, czy nie, serdecznie Cię pozdrawiam i wołam: podróżuj i pisz dalej!
Cześć!
Agata
Agata, 2008-02-26 01:01:49
sosin, 2007-08-29 22:21:20
Radek, 2007-06-14 00:33:15
Zobacz zdjęcia:
Albania
,
Bułgaria
,
Serbia i Czarnogóra
Albania - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj





























Swietne spostrzezenia, obserwacje...
kobi, 2008-04-27 11:13:46