dziennik bułgarsko- albański
Ludzie na mojej drodze
Wloczykijania2007-06-10 14:33:09
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 2.33 z 5.00. 3 głosów oddanych
ale nie udawało mi się. Za oknem była tragiczna mgła.
4 sierpnia Belgrad
Chodzę po mieście ubrana w koszulkę z flagą mojej nowej ojczyzny i ze skromnym napisem Albania. Miałam nadzieję sprowokować jakąś ciekawą dyskusję z Serbami i owszem, ludzie dziwią się na ten widok i mówią pod nosem "Albania, tutaj?", ale nic jednak ciekawego się nie dzieje. Siedzę w barze, gdzie podają wyłącznie napoje, ale i tak czekam już czterdzieści minut na szklankę wody, klienci zwracają obsłudze uwagę, że zaraz mają autobus, bo jesteśmy na dworcu centralnym w Belgradzie, ale "barman" mówi tylko moment, moment.
Mam chyba jeszcze ze trzy godziny czasu, a jest noc...położyłam się na plecaku na parkingu autobusów, koło mnie stanął policjant- mój anioł stróż.
5 sierpnia Sofia
W drodze do Bułgarii poznałam sympatyczną Serbkę, ma męża Albańczyka, pracuje dla ONZ, rodzinę ma w Prishtinie, a rodziców w Belgradzie. Mówiła o polityce antyalbańskiej w Serbii, o tym, że w Kosowie 97% mieszkańców to Albańczycy, o swoim synu w USA, o życiu w Prishtinie, o planach ONZ, o sobie.
Poznałam również Kuwejtczyka, który mieszka w Kosowie, postawił mi sałatkę szopską, chciałam, żeby mi coś opowiedział o Kuwejcie, ale on powiedział, żebym została z nim na noc w Belgradzie w hotelu, to wtedy się czegoś dowiem.
Po przesiadce w Nis jechałam już tylko w towarzystwie bardzo sympatycznego Bułgara, rozmawialiśmy totalnie na migi, jeśli dobrze zrozumiałam, to handluje ciuchami, był bezinteresownie przyjacielski, a jednak nie nachalny, co mi bardzo odpowiadało.
Znowu jestem w Mostelu, dziewczyny, które tu pracują poradziły mi, że jeśli chcę zobaczyć, jak żyją zwykli Bułgarzy, to żebym pojechała do Vratsy, co też zrobię jutro.
Dzisiaj odsypiam te wszystkie autobusowe noce.
6 sierpnia Vratsa
Zobaczyłam to, co chciałam. Widoki z pociągu Sofia-Vratsa
...
Nie jestem seksistką, ani neoemancypantką, ale twierdzę, że kobiety piszą lepsze dzienniki z podróży niż mężczyźni, bo widzą więcej szczegółów. Wnikliwiej przyglądają się światu i ludziom. (Oczywiście męski punkt widzenia także ma swój niezaprzeczalny urok, ale nieco ciszej do mnie przemawia, bo... ja też jestem kobietą.)
Wloczykijaniu, Twój tekst podoba mi się tak bardzo, że chcę Cię zaprosić do współpracy. Właśnie rozpoczęłam przygotowywanie zbiorku dzienników/relacji z podróży po Bułgarii i poszukuję autorów takowych relacji (na razie znalazłam cztery osoby wstepnie chętne, ale liczę na więcej). Sama też piszę, i ponoć nie najgorzej, więc nie należy posądzć mnie o chęć przywłaszczenia sobie choćby częściowo czyichś tekstów. Bułgarię zwiedzałam w 2004 roku, zupełnie inaczej niż Ty. Jeżeli jesteś zainteresowana bliższymi wyjaśnieniami, napisz do mnie na e-adres: agatakon@yahoo.com
Niezależnie od tego, czy zechcesz ze mną współpracować, czy nie, serdecznie Cię pozdrawiam i wołam: podróżuj i pisz dalej!
Cześć!
Agata
Agata, 2008-02-26 01:01:49
sosin, 2007-08-29 22:21:20
Radek, 2007-06-14 00:33:15
Zobacz zdjęcia:
Albania
,
Bułgaria
,
Serbia i Czarnogóra
Albania - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj





























Swietne spostrzezenia, obserwacje...
kobi, 2008-04-27 11:13:46