dziennik bułgarsko- albański
Ludzie na mojej drodze
Wloczykijania2007-06-10 14:33:09
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 2.33 z 5.00. 3 głosów oddanych
poranek w Tiranie był tak samo zaskakujący jak pierwszy dzień tutaj. Szłam sobie ulicą wolno i leniwie, aż tu nagle widzę jak szybko drepcze starszy dziadek z "Rzeczpospolitą" pod pachą. Coś mi tu nie grało, cofnęłam się więc i pytam po polsku: "przepraszam, pan czyta Rzepę"? Okazało się, że studiował w Polsce astronomię, a teraz tłumaczy teksty astronomiczne z polskiego na albański. Poszliśmy na kawę, a potem zaproponowałam, że odprowadzę go do domu, no to zaprosił mnie do siebie. Jego żona pomyślała w pierwszej chwili, że jestem Jehową, ale jak tylko jej mąż wyjaśnił, jak mnie spotkał, rzuciła się na mnie, zaczęła mnie ściskać i całować, wcisnęli mnie na kanapę, podstawili wózek z milionem salaterek różnej słodkiej zawartości, najbardziej zaintrygował mnie grejpfrut w miodzie, no i do tego nieśmiertelna pieczona kukurydza. Błagałam, żeby się nie fatygowali tak dla mnie, chcieli, żebym przebrała się w ubrania ich córki i żebym się wykąpała i została u nich na parę dni... Taka jest właśnie gościnność Albańczyków, aż nie sposób tego udźwignąć i bardzo trudno się odmawia. Co do mieszkania, to było ekstremalnie luksusowe, nowoczesne i pedantycznie czyste.
Albania to kraj absurdów, na plaże wjeżdżają wieśniacy na osłach i sprzedają melony kąpiącym się. Bloki w Tiranie pomalowane są we wszystkie kolory tęczy, fale, liście klonowe, różne żarówiaste figury geometryczne itp. W śmietnikach pięciogwiazdkowych hoteli w centrum miast grzebią owce i kozy i nikogo to nie dziwi. Z bunkrów robi się billboardy, więc szara pieczarka może być też kapslem coca-coli. Ludzie chodzą jak ślimaki, żeby po sekundzie zamienić się w szybkich i wściekłych. Często deklarują po dwie religie. Ponad wszelkimi podziałami przede wszystkim są bardzo zjednoczeni, a w Polakach szczególnie starzy Albańczycy najbardziej cenią Solidarność. Ludzie tutaj ciągle się dotykają.
...
Nie jestem seksistką, ani neoemancypantką, ale twierdzę, że kobiety piszą lepsze dzienniki z podróży niż mężczyźni, bo widzą więcej szczegółów. Wnikliwiej przyglądają się światu i ludziom. (Oczywiście męski punkt widzenia także ma swój niezaprzeczalny urok, ale nieco ciszej do mnie przemawia, bo... ja też jestem kobietą.)
Wloczykijaniu, Twój tekst podoba mi się tak bardzo, że chcę Cię zaprosić do współpracy. Właśnie rozpoczęłam przygotowywanie zbiorku dzienników/relacji z podróży po Bułgarii i poszukuję autorów takowych relacji (na razie znalazłam cztery osoby wstepnie chętne, ale liczę na więcej). Sama też piszę, i ponoć nie najgorzej, więc nie należy posądzć mnie o chęć przywłaszczenia sobie choćby częściowo czyichś tekstów. Bułgarię zwiedzałam w 2004 roku, zupełnie inaczej niż Ty. Jeżeli jesteś zainteresowana bliższymi wyjaśnieniami, napisz do mnie na e-adres: agatakon@yahoo.com
Niezależnie od tego, czy zechcesz ze mną współpracować, czy nie, serdecznie Cię pozdrawiam i wołam: podróżuj i pisz dalej!
Cześć!
Agata
Agata, 2008-02-26 01:01:49
sosin, 2007-08-29 22:21:20
Radek, 2007-06-14 00:33:15
Zobacz zdjęcia:
Albania
,
Bułgaria
,
Serbia i Czarnogóra
Albania - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj





























Swietne spostrzezenia, obserwacje...
kobi, 2008-04-27 11:13:46