Naszą wyprawę rozpoczynamy o 23:00 6 września. Wynajętym busem w 10 osób docieramy do Warszawy na lotnisko. O 6:45 wylatujemy Lufthansą do Frankfurtu. A o 10:45 wylatujemy z Frankfurtu do Addis Abeby. Po drodze mamy przystanek w Kairze. Wiele osób wysiada, ale i tak nie udaje się nam usiąść koło okna. Podobno widać piramidy.
Cesarstwo Abisynii




Enia2007-06-05 16:04:16
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.67 z 5.00. 6 głosów oddanych
Naszą wyprawę rozpoczynamy o 23:00 6 września. Wynajętym busem w 10 osób docieramy do Warszawy na lotnisko. O 6:45 wylatujemy Lufthansą do Frankfurtu. A o 10:45 wylatujemy z Frankfurtu do Addis Abeby. Po drodze mamy przystanek w Kairze. Wiele osób wysiada, ale i tak nie udaje się nam usiąść koło okna. Podobno widać piramidy.
W Addis Abebie jesteśmy o 20:40. Zegarki musimy przesunąć o 1 godzinę do przodu. Ale co z datą. W Etiopii jest dzisiaj 2 dzień miesiąca pugame 1994 roku. Ale odmłodnieliśmy przez ten lot.
Na lotnisku czeka już na nas Ania, nasza pilotka. Jeszcze tylko wizy i już możemy opuścić lotnisko. Busikiem jedziemy do hotelu Taitu. Kolację jemy w hotelowej restauracji, Jest późno, jesteśmy zmęczeni podróżą, nikt nie jest głodny, chcemy tylko coś do picia. Podawanie kawy i herbaty trwa bardzo długo, najpierw roznoszą łyżeczki, potem talerzyki, potem filiżanki,...
Mamy 2 osobowe pokoje z łazienkami, jest ciepła woda, ale w naszej łazience jest zepsuty kurek.
Wstajemy o 7:00, śniadanie. Jedziemy na całodniową wycieczkę do przełomów Nilu Błękitnego. Planowo o 18:00 mamy być z powrotem w hotelu.
Pierwsze 100 km jedziemy bardzo dobrą drogą, wybudowana przez Japończyków. Oglądamy piękne widoki. Zupełnie inaczej wyobrażałam sobie spaloną słońcem Afrykę. A tu wkoło soczysta zieleń. Mijamy maleńkie wioski składające się z kilku okrągłych chat lepianek, pokrytych trzciną. Po drodze widzimy mieszkańców wędrujących do najbliższych miasteczek na targ. Idą ze zwierzętami, z drewnem. A gdy dojeżdżamy do miasteczka, w którym jest targ, to trudno się nam przez nie przecisnąć. Niestety dobra droga się kończy.
Dojeżdżamy do Debre Libanos. Jest to jedno z najświętszych miejsc w Etiopii. Klasztor został ufundowany w XIII wieku przez mnicha Tekla Haimanot, jednego z tutejszych największych świętych. Ze starożytnej świątyni nie
...
Zobacz zdjęcia:
Etiopia
Etiopia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj



















