Naszą wyprawę rozpoczynamy o 23:00 6 września. Wynajętym busem w 10 osób docieramy do Warszawy na lotnisko. O 6:45 wylatujemy Lufthansą do Frankfurtu. A o 10:45 wylatujemy z Frankfurtu do Addis Abeby. Po drodze mamy przystanek w Kairze. Wiele osób wysiada, ale i tak nie udaje się nam usiąść koło okna. Podobno widać piramidy.
Cesarstwo Abisynii




Enia2007-06-05 16:04:16
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.67 z 5.00. 6 głosów oddanych
Nowy Rok 1995. Wczoraj o 22:00 Mszy nie było. Zaczęła się chyba dzisiaj po 3:00, bo o tej porze obudziły nas hałasy. Niestety wczoraj, gdy pytaliśmy o godzinę rozpoczęcia, nikt nie wpadł na to by spytać, czy chodzi o czas oficjalny, czy lokalny. Spotykamy tu kolejną różnicę, nie tylko w dacie, ale też w czasie.
Ale ci którzy o 22:00 wyszli z hotelu przeżyli niezłą przygodę. Przed hotelem czekał przerażony Irga z wiadomością, że Daniel i Gyrma zostali aresztowani. Nie wiadomo za co. Najprawdopodobniej z zazdrości. Przecież dzięki pracy z nami zarobili więcej niż niejeden tutejszy policjant. Ani udało się ich wyciągnąć.
Lalibela - msza noworoczna Pobudka o 5:30. O 6:00 idziemy na Mszę. Główne uroczystości odbywają się przed kościołem Bet Maryam. Mnisi stoją w kręgu i rytmicznie wystukują melodię. Każdy z nich w ręce ma instrument o nazwie sistrum. Opierają się na laskach. W środku trzech gra na bębnach. Wierni ubrani są głównie w białe szaty. Wyglądają jak snujące się duchy. Przechodzą między kościołami, przystają. Staramy się wczuć w atmosferę.
Wracamy do hotelu. Tu już czekają na nas muły, każdy ze swoim właścicielem. O 8:00 mamy wyruszyć na wycieczkę na mułach do klasztoru Asheten Maryam. Jeszcze nigdy nie siedziałam na takim zwierzaku. Wsiadam. Muł stoi w miejscu, jest jeszcze w porządku, zaczyna iść, to już gorzej. Boję się że spadnę na bok, kurczowo trzymam się siodła, ale to niewiele daje. Po chwili jednak łapię rytm i jest już całkiem przyjemnie. Mój mulnik (właściciel muła, na którym siedzę), puszcza mnie wolno, co prawda idzie w pobliżu, ale muła nie trzyma. A mój muł jest bardzo ambitny, nie znosi, gdy inny próbuje go wyprzedzić, wybiera własne ścieżki. W połowie drogi, pod rozłożystym drzewem robimy przerwę na jedzenie. Otaczają nas dzieci mieszkające w okolicznych domach. Są ubrane w tradycyjne stroje i koniecznie
...
Zobacz zdjęcia:
Etiopia
Etiopia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj






















