Naszą wyprawę rozpoczynamy o 23:00 6 września. Wynajętym busem w 10 osób docieramy do Warszawy na lotnisko. O 6:45 wylatujemy Lufthansą do Frankfurtu. A o 10:45 wylatujemy z Frankfurtu do Addis Abeby. Po drodze mamy przystanek w Kairze. Wiele osób wysiada, ale i tak nie udaje się nam usiąść koło okna. Podobno widać piramidy.
Cesarstwo Abisynii




Enia2007-06-05 16:04:16
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.67 z 5.00. 6 głosów oddanych
robić zdjęć, ani filmować, więc wszystko zostawiamy w busie. Przed wejściem strażnicy nam obszukują. W muzeum oglądamy "Lucy" - szkielet kobiety sprzed 3,5 mln lat, różne wykopaliska, stroje, ogromny tron Haile Selassie.
Po zwiedzeniu Muzeum jedziemy na górę Entoto oglądać panoramę miasta.
Wracamy do hotelu. Wychodzimy na kolację do restauracji. Prowadzi nas Krzysztof. Po 1 godzinie i 15 minutach błądzenia po ciemnych zaułkach wreszcie docieramy. Niestety nic nie nadaje się do jedzenia i wracamy zjeść w naszej hotelowej restauracji.
O 5:50 idziemy z bagażami pod recepcję. Zaczyna lekko padać. Wyjazd był planowany na 6:00, a wynajętego busika nie ma, pada coraz bardziej. Wreszcie przyjeżdża, ładujemy bagaże. Wyjeżdżamy spod hotelu o 7:00, 2 metry przed stacją benzynową stajemy, bo brakuje benzyny. Mamy do przejechania 530 km przez góry. Właściciel auta zapewnia, że na miejsce dojedziemy w 9 godzin. Ania zakłada, że w Harerze będziemy za 12 godzin. Samochód jest bardzo słaby, kierowca też. Niedaleko za Addis Abebą kończy się asfalt, jedziemy bitą drogą. Strasznie leje. Ale za to mamy piękne widoki, góry, wioski.
W okolicach parku Awash przyroda znacznie się zmienia, jest mniej zieleni, na równym terenie rosną pojedyncze akacje, pojawiają się kopce termitów. Jedziemy równolegle do linii kolejowej, jedynej w Etiopii. Dojeżdżamy do jeziora, przez środek którego biegnie droga a obok tory kolejowe. Na torach stoją marabuty. Mijamy stada wielbłądów.
Kierowca jedzie tak, jakby dopiero uczył się jeździć. Koło 18:00 nagle zatrzymuje się przy warsztacie, bo musi wymienić koło. Trwa to prawie godzinę. Nagle okazuje się, że "jest to niemożliwe przejechać taką trasę w 9 godzin" - właściciel auta wypiera się tego, co wcześniej zapewniał.
Przed nami jeszcze ponad 150 km. Ruszamy już po ciemku. Jedziemy chyba 10 km/h. W pewnym momencie stop,
...
Zobacz zdjęcia:
Etiopia
Etiopia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj






















