Naszą wyprawę rozpoczynamy koło północy 18 lipca. Wynajętym busem w 5 osób (Basia, Ula, dwie Anie i ja) docieramy do Warszawy na lotnisko. Kierowca podjeżdża pod dom każdej z nas i pomaga załadować bagaże. Już w Warszawie spotykamy się z pozostałą 6 (Małgosia, Ewa, Asia, Heniu, Jurek i Paweł dla rozróżnienia nazwanym Małym) i naszym szefem, pilotem, kierowcą - Pawłem. Jesteśmy przerażeni ilością bagaży.
Parki Narodowe USA




Enia2007-06-05 15:52:56
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.33 z 5.00. 3 głosów oddanych
kemping. Po drodze jeszcze wstępujemy do sklepu z pamiątkami. Wieczorem zaczyna psuć się pogoda. Niebo zaczynają rozświetlać błyskawice. Idziemy spać koło 21:00. Zaczyna się burza, co chwilę niebo jest jasne jak w dzień. Strasznie leje więc zastanawiamy się kiedy przemoknie nam namiot. Ania została w łazience bez latarki. Trudno jej będzie wrócić do namiotu. Ale jakoś nikomu nie chce się wyjść na deszcz. Ania wykorzystała światło błyskawic i okrężną drogą wróciła do namiotu. Burza przechodzi koło północy. Niebo jest pięknie wygwieżdżone.
Wstajemy o 6:30. Mimo strasznej ulewy i burzy w nocy, nasz namiot jest suchy. Zbieramy się powoli, bo wszystko musi choć trochę przeschnąć.
Został nam już ostatni Park Narodowy: Black Canyon of the Gunnison. Jedziemy pięknymi serpentynami, przez dwie górskie przełęcze na wysokości 3000 metrów. Kanion faktycznie jest czarny, w dole płynie rwąca rzeka Gunnison. Oglądamy go z różnych punktów widokowych. Jest bardzo głęboki, w najgłębszym miejscu ma 811 metrów.
Painted Wall, malowana ściana - to największa na świecie ściana, jest prawie pionowa.
Żegnamy Park. Jedziemy w kierunku Denver. Zatrzymujemy się na kempingu niedaleko Carbondale, blisko drogi. Jest ładna pogoda, suszymy namioty. Kemping jest uroczy. Toalety znajdują się w drewnianym baraczku, w środku 2 ubikacje, 2 prysznice i 2 umywalki. Skrzypią drzwi, mam wrażenie, że znajduję się w starej szafie. Ciepła woda jest bez ograniczeń.
Noc była bardzo zimna i wilgotna. Wstajemy o 6:30. Jedziemy w kierunku Denver.
Paweł robi nam niespodziankę, nie jedziemy autostradą bezpośrednio do Denver, ale górską drogą przez Aspen. W Aspen robimy kilka zdjęć tej słynnej narciarskiej miejscowości
Następnie pięknymi serpentynami wjeżdżamy na najwyższą przełęcz - Independence (około 3700 m n.p.m). Roztaczają się stąd widoki na Góry
...
Zobacz zdjęcia:
Stany Zjednoczone
Stany Zjednoczone - wybierz obszar, który cię interesuje:














































