Naszą wyprawę rozpoczynamy koło północy 18 lipca. Wynajętym busem w 5 osób (Basia, Ula, dwie Anie i ja) docieramy do Warszawy na lotnisko. Kierowca podjeżdża pod dom każdej z nas i pomaga załadować bagaże. Już w Warszawie spotykamy się z pozostałą 6 (Małgosia, Ewa, Asia, Heniu, Jurek i Paweł dla rozróżnienia nazwanym Małym) i naszym szefem, pilotem, kierowcą - Pawłem. Jesteśmy przerażeni ilością bagaży.
Parki Narodowe USA




Enia2007-06-05 15:52:56
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.33 z 5.00. 3 głosów oddanych
łączą się trzy kaniony, a w miejscu ich przecięcia powstały mosty; Sipapu, Kachina i Owachomo. Most od łuku różni się tym, że pod mostem płynie rzeka. Może kiedyś płynęła, ale teraz są to smętne resztki Oglądamy trzy mosty, wszystkie, które tu są.
Opuszczamy Natural Bridges i jedziemy wspaniałą drogą, wijącą się zygzakiem w dół. Z punktu widokowego, dolina przecięta czarną szosą wygląda niesamowicie. Mijamy skały, które wyglądają, jakby ktoś na nich pomalował szlaczki.
Jedziemy dalej, w kierunku Monument Valley. Jesteśmy już w Arizonie, ale nie przestawiamy zegarków, bo na terenie rezerwatu Indian Navajo jest czas taki jak w Utah. Jedziemy drogą, którą oglądaliśmy wcześniej z góry. Z daleka wyłaniają się skał, które znamy z reklam Marlboro. Dojeżdżamy do Visitor Center. Decydujemy się na kemping Mitten View, tu na miejscu. Ale najpierw trzeba jeszcze coś zobaczyć. Jedziemy trasą między różnymi ciekawymi formacjami: Rękawiczki, Słoń, Trzy Siostry, Totem Pole. Po 1,5 godziny jazdy po wertepach, wracamy na kemping. Szybko rozbijamy namioty i jemy kolację, by po 20:00 oglądać zachód słońca. Jest przepięknie, kolorowo. Toaleta jest okropna, dwa prysznice, do których nie można się dopchać, straszny bałagan. Dobrze, że w kranach jest ciepła woda. Ale wszystki te niedogodności nikną przy przepięknych widokach. Prosto z namiotu mogę oglądąć Skały Mittens - Rękawiczki.
W nocy nie możemy spać. Koło nas ulokowała się grupa francuskiej młodzieży, cały czas rozrabiają.
Wstajemy o 6:00. Noc była ciepła. Rewanżuję się naszym sąsiadom za cichą noc. Robię koncert na śledzie i szpilki. Każdego wyjętego śledzia otrzepuję z ziemi, uderzając o innego, a potem wszystkie śledzie, szpilki i gwoździe wypadają mi z ręki i spadają na kamienie. Namiot też trzeba dokładnie wytrzepać.
O 6:30 oglądamy wschód słońca
...
Zobacz zdjęcia:
Stany Zjednoczone
Stany Zjednoczone - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj
























