Naszą wyprawę rozpoczynamy koło północy 18 lipca. Wynajętym busem w 5 osób (Basia, Ula, dwie Anie i ja) docieramy do Warszawy na lotnisko. Kierowca podjeżdża pod dom każdej z nas i pomaga załadować bagaże. Już w Warszawie spotykamy się z pozostałą 6 (Małgosia, Ewa, Asia, Heniu, Jurek i Paweł dla rozróżnienia nazwanym Małym) i naszym szefem, pilotem, kierowcą - Pawłem. Jesteśmy przerażeni ilością bagaży.
Parki Narodowe USA




Enia2007-06-05 15:52:56
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.33 z 5.00. 3 głosów oddanych
Po drodze mijamy tabliczkę z ostrzeżeniem, że znajdujemy się na terenie, w którym są niedźwiedzie. Paweł znowu nas straszy, mówi jak należy zachowywać się w przypadku kontaktu z misiem. Ale co z tego, występują dwa gatunki niedźwiedzi: grizzly i czarny (który wcale nie musi być czarny), a przy każdym należy się zachować inaczej. Tylko jak go rozpoznać? Poprosić, żeby się przedstawił? Po krótkim odpoczynku nad jeziorem - wracamy. Niedźwiedzia nigdzie nie było, ale podglądamy kąpiące się łosie.
Podjeżdżamy do jeziora Jenny. Wybieramy się do Cascade Canyon. Każdy jest zaopatrzony w wodę, o czym stale przypomina nam Paweł. Najpierw musimy przedostać się na drugą stronę jeziora. Trasę można skrócić wybierając rejs łódką, ale my jesteśmy ambitni i wędrujemy na piechotę wkoło jeziora. Jest piękna, słoneczna pogoda, trochę wieje. A potem w górę, do wodospadu Hidden Falls. W drodze powrotnej zatrzymujemy się na chwilę nad jeziorem, żeby zamoczyć nogi. Mały Paweł próbuje pływać, ale woda jest bardzo zimna.
Jackson Lake z Signal Point Teton Park Road podjeżdżamy na Signal Point, skąd mamy piękny widok na całą okolicę.
W Colter Bay Visitor Center zwiedzamy muzeum sztuki Indian.
Opuszczamy park Grand Teton i kierujemy się w stronę Yellowstone National Park. Pierwsze, co rzuca się w oczy, to kilometrami, a może raczej milami ciągnące się spalone lasy. Wyglądają przerażająco. Sprawiły to pożary w 1988 roku, kiedy to spaliło się 36 % powierzchni parku.
Widzimy pierwszego bizona, a za chwilę pierwsze gejzery błotne (Dragon Mouth Spring, Mud Volcano). Jeżeli przy drodze stoją samochody, a nie jest to punkt widokowy, to znaczy, że w okolicy są jakieś zwierzęta. Tym razem jelenie.
Zatrzymujemy się na kempingu Canyon Village. W toaletach jest prąd, ale woda tylko zimna. Przy wjeździe na kemping można się wykąpać.
...
Zobacz zdjęcia:
Stany Zjednoczone
Stany Zjednoczone - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj
























