Naszą wyprawę rozpoczynamy koło północy 18 lipca. Wynajętym busem w 5 osób (Basia, Ula, dwie Anie i ja) docieramy do Warszawy na lotnisko. Kierowca podjeżdża pod dom każdej z nas i pomaga załadować bagaże. Już w Warszawie spotykamy się z pozostałą 6 (Małgosia, Ewa, Asia, Heniu, Jurek i Paweł dla rozróżnienia nazwanym Małym) i naszym szefem, pilotem, kierowcą - Pawłem. Jesteśmy przerażeni ilością bagaży.
Parki Narodowe USA




Enia2007-06-05 15:52:56
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.33 z 5.00. 3 głosów oddanych
się przy złocistych ruchomych wydmach, aby zrobić parę zdjęć. Wydmy te rozciągają się na obszarze 4,5 tysiąca hektarów.
Zbliżamy się do Badwater - stawu wypełnionego wodą niezdatną do picia. Jest to największa depresja na półkuli zachodniej. 86 m poniżej poziomu morza. Poziom morza zaznaczony jest powyżej, na otaczających nas skałach. Zatrzymujemy się przy Artist's Palette, zerodowanym zboczu o bajecznych kolorach. Czerwień, zieleń, czerń, wymieszane jak na palecie malarza.
Przejeżdżamy na Zabriskie Point, skąd roztacza się piękna panorama złotych gór. Szybko zbieramy się dalej, bo upał jest przeogromny, a w aucie mamy klimatyzację. I jeszcze Dante View, również punkt z piękną panoramą, a pod nami Badwater, z góry wygląda zupełnie inaczej. Z nieba leje się żar, jest chyba 50:0C.
Dzisiaj mamy być w Las Vegas.
Na horyzoncie zaczynają pojawiać się wysokie budynki i piramida. Czyżbyśmy w cudowny sposób przenieśli się do Egiptu. Nie, to jest Las Vegas i jego hotele. Z 15 największych hoteli na świecie, 14 znajduje się właśnie tutaj. Wiele z nich to miniatury miast takich jak Wenecja, Nowy Jork, Paryż. Jedziemy wzdłuż Strip - ulicy największych hoteli i kasyn. Asia, Ewa i Mały Paweł już nie mogą się doczekać kiedy pójdą na kolejkę górską. Mają to już od dawna obiecane. Mijamy kolejne hotele: Excalibur, Treasure Island, Stardust. Gorąco. Jedziemy na kemping. Jest koło 16:30. W pełnym słońcu rozbijamy namioty. Jedynie niezbyt wysokie oleandry dają trochę cienia. O 18:00 mamy pojechać do centrum. Biorę kąpiel. Basia ma gorączkę, załatwiła się klimatyzacją, nie rezygnuje jednak z poznania miasta. Jurek zostaje na kempingu. Paweł zawozi nas do centrum. Umawiamy się o północy pod Bellagio. Idziemy wzdłuż Strip. Upał. Co chwilę wchodzimy do jakiegoś kasyna lub sklepu, aby się ochłodzić. Rodzinka i Paweł idą szybciej, bo
...
Zobacz zdjęcia:
Stany Zjednoczone
Stany Zjednoczone - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj
























