Naszą wyprawę rozpoczynamy koło północy 18 lipca. Wynajętym busem w 5 osób (Basia, Ula, dwie Anie i ja) docieramy do Warszawy na lotnisko. Kierowca podjeżdża pod dom każdej z nas i pomaga załadować bagaże. Już w Warszawie spotykamy się z pozostałą 6 (Małgosia, Ewa, Asia, Heniu, Jurek i Paweł dla rozróżnienia nazwanym Małym) i naszym szefem, pilotem, kierowcą - Pawłem. Jesteśmy przerażeni ilością bagaży.
Parki Narodowe USA




Enia2007-06-05 15:52:56
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.33 z 5.00. 3 głosów oddanych
bo jest mało wody.
Następnie podjeżdżamy na parking, z którego autobusem wahadłowym nr 144 jedziemy 7 przystanków, do miejsca, z którego ostrymi zakosami ruszamy pod górny, a nad dolny wodospad Yosemite. (Całość jest 13 razy wyższa od Niagary). Wycieczka zaplanowana jest na 4 godziny. W ostrym słońcu wędrujemy ostro pod górę, po bardzo kamienistej i pylistej ścieżce. Jest samo południe. Niebo lazurowe. Całe szczęście że trasa częściowo biegnie lasem. Spod nóg unosi się pył, jesteśmy cali nim pokryci. Oczywiście, niesiemy ze sobą przede wszystkim wodę, którą cały czas popijamy. Woda jest oczywiście z kranu, jest bardzo dobra, a kupowana w sklepie, to prawie woda destylowana i już od jakiegoś czasu przestaliśmy ją kupować.
Po drodze robimy sobie parę przystanków, żeby odpocząć, żeby pooglądać widoki. Dochodzimy do wodospadów. Ale gdzie one są? Po skałach płynie troszeczkę wody. Po odpoczynku i pooglądaniu pięknych widoków, tą samą trasą schodzimy w dół. Jesteśmy bardzo brudni od pyłu.
Już nie autobusem, ale na piechotę wracamy na parking. Robimy krótki postój na kąpiel Małgosi. A potem coś wspaniałego. Zatrzymujemy się nad piękną przejrzystą rzeką, przebieramy w stroje kąpielowe. Po zdjęciu adidasów i skarpetek, wyglądam jakbym była w czarnych getrach i skarpetkach. Wchodzimy do cudownej wody, na początku wydaje się troszeczkę chłodna. Zmywam z siebie cały brud i zmęczenie.
O 18:00 wracamy na kemping. Jeszcze jest bardzo jasno, więc po lekkiej kolacji zabieram się za pisanie kolejnych widokówek do przyjaciół i dalszych notatek.
Wstajemy o 6:30. Noc była chłodna. Jedziemy dzisiaj nad Mono Lake najwyżej położoną drogą w Kalifornii, która w zimie jest zamknięta.
Najpierw zatrzymujemy się przy wielkiej gładkiej skale, na której rosną drzewa. Jedno z nich rośnie poziomo. Na wysokości 2600 m n.p.m.
...
Zobacz zdjęcia:
Stany Zjednoczone
Stany Zjednoczone - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj
























