Państwo Środka to ponad 1,3 mld mieszkańców, którzy przemierzają pociągami wzdłuż i wszerz prawie połowę Azji. Wsiadając w jeden z takich wehikułów czasoprzestrzeni można się niejednego nauczyć o ludziach i zwyczajach oraz nabrać pokory dla nas samych, Europejczyków.
Chiny – podróż jednego uśmiechu

Damon2007-06-03 00:24:12
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 2 głosów oddanych
Pierwsza podróż chińskim pociągiem pozwala nam zaznać rozkoszy podróżowania w klasie soft seating, kiedy to płacąc 253 Juany udajemy się w podróż z Pekinu do Kantonu. Aby jednak odbyć tę trasę (ok. 2500 km) musimy przedtem zakupić bilety, o które nie tak łatwo. W tym celu należy stanąć w kolejce do odrębnych kas dla obcokrajowców, z czym można zetknąć się również w Rosji i krajach WNP. Ot takie ułatwienie dla turystów, za które trzeba jednak zapłacić.
Dworzec Południowo-Wschodni, na którym się znajdujemy to ogromne miasteczko ludzi czekających na pociąg, jakiego nie widziałem wcześniej w miastach europejskich. Opis dworca, na którym się znajdujemy daje obraz ogromu ludzi, którzy zamieszkują Państwo Środka.
Budynek to kilkupiętrowa pagoda z ogromnym placem dworcowym. Aby dostać się do środka należy przejść przez bramki prześwietlające bagaże (typowe zabezpieczenia w dużych chińskich miastach). Aby uniknąć zniszczenia klisz fotograficznych szukamy alternatywnego wejścia, które znajdujemy poprzez restaurację McDonald's. Ku memu zdziwieniu różni się ona bardzo od europejskich sieci. Serwowane są tam różnego rodzaju potrawki z ryżem, mięsem, warzywami itp. podobne specjały, mające niewiele wspólnego z ogólnie przyjętym w fast foodach menu. Wpadamy w małe zakłopotanie, ponieważ w głównej sali dworcowej naszym oczom ukazują się kilkudziesięcioosobowe kolejki przy kilkunastu kasach. Z pomocą pewnej Rosjanki mieszkającej w Chinach stajemy się posiadaczami bezcennej kartki z napisem: "chcemy 3 miejsca siedzące do...". Na następnym poziomie sytuacja jest podobna: mnóstwo kas i długie kolejki. Mijając olbrzymie poczekalnie, w których na dużych telebimach można oglądać TV, dochodzimy do kasy dla obcokrajowców. Na szczęście jest tylko jedna kolejka. Po pewnym czasie szczęśliwi wracamy do hotelu, aby rano wyruszyć w podróż. W pożegnalny wieczór z naszymi polskimi
...
Zobacz zdjęcia:
Chiny
Chiny - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj






















marcello2, 2007-11-10 00:18:11